Zwycięzca „Project Runway All-Stars” zabiera głos po finale i zdradza swoje wielkie marzenie.

Zwycięzca „Project Runway All-Stars” zabiera głos po finale i zdradza swoje wielkie marzenie.

Bishme Cromartie ujawnia swoje doświadczenia i plany po zwycięstwie w Project Runway All-Stars

Projektanci biorący udział w pierwszym sezonie All-Stars Project Runway mieli na myśli odkupienie, w którym rywalizowali ze sobą byli uczestnicy flagowego programu Bravo. Podczas finału sezonu 20, wyemitowanego w czwartek, 7 września, Bishme Cromartie, Brittany Allen i Laurence Basse znaleźli się w finale. W ramach ostatniego wyzwania trzej finaliści mieli za zadanie w ciągu ośmiu dni stworzyć osiem stylizacji, które naprawdę opowiedziałyby historię tego, kim są w świecie mody. Z pomocą mentora Christiana Siriano musieli zaimponować sędziom Ninie Garcii, Brandonowi Maxwellowi i Elaine Welteroth, a także projektantowi Zacowi Posenowi i Billy’emu Porterowi, gwieździe Pose, której pokazy mody nie są obce. Gdy program osiągnął punkt kulminacyjny, zwycięzcą został Bishme. Ten samouk, projektant sezonu 17, wygrał 250 000 dolarów, mentoring w Radzie Projektantów Mody Ameryki (CFDA), występ w magazynie Elle i sześć miesięcy reprezentacji w Agentry PR. Wszystko to tylko pomoże w karierze Bishme, która zaczęła rysować własne dzieła w wieku 8 lat, a szyć uczyła się od ciotki. W tym wywiadzie Bishme wspomina swoje doświadczenia z Project Runway i ujawnia swoje plany na przyszłość.

Czy zwycięstwo ma dla Ciebie szczególne znaczenie?
Bishme Cromartie: To szaleństwo, bo według mnie zwycięstwo w Project Runway to marzenie każdego projektanta. Jeśli chcesz wziąć udział w programie, chcesz wygrać. Posiadanie tego tytułu i słuchanie tych słów z ust Niny było surrealistyczne. To było dziwne, bo tak bardzo chcesz czegoś, ale kiedy to jest. Wykonujesz całą pracę, aby się tam dostać. Teraz chodzi o dalszą pracę, aby zachować ten tytuł i przekazać pochodnię, abym mógł przekazać ją osobie, która przyjdzie po mnie.

Twoja podróż, zaczynając od skromnych okoliczności, jest inspirująca. Jaką wiadomość chcesz przekazać innym marzycielom?
Tym, którzy przybyli tam, skąd ja pochodzę, powiedziałbym, że naprawdę musicie zobaczyć, czego chcecie. Musisz widzieć to poza tym, co obecnie cię otacza. Rzeczy mogą Cię powstrzymywać, ale jeśli zamkniesz oczy i wyraźnie zobaczysz, czego chcesz, jest to najlepszy sposób, aby zachować koncentrację i realizować swoje cele i marzenia. Tak naprawdę jeszcze się to dla mnie nie zarejestrowało. Wykonałem tak wiele pracy, aby pokazać, że jestem już innym zwycięzcą. W międzyczasie przygotowuję się do pokazu New York Fashion Week w przyszły wtorek, 12 września. Występ inauguracyjny i przygotowania do niego są niesamowite. Ale to też wymaga dużo pracy. Project Runway był testem i przygotowaniem na to, co miało nadejść.

Finał przypominał prawdziwy obóz rekrutacyjny z ośmioma stylizacjami w osiem dni. Jak poradziłeś sobie z tym stresem?
Słuchaj, osiem stylizacji w osiem dni może wydawać się fajne, jeśli różnią się wyglądem. Ale kiedy próbujesz zbudować kolekcję, chcesz mieć pewność, że opowiesz historię. Przy ośmiu wyglądach trudno jest pokazać, czego się nauczyłeś i wykazać się kreatywnością. Może się to wydawać proste, ale poziom stresu związany z zapewnieniem wysokiej jakości wykonania, przekazu, palety kolorów i doboru tkanin jest wysoki. Tworząc, słyszysz także wszystko, co powiedzieli sędziowie, od pierwszego wyzwania do najnowszego. To było dużo. Jednocześnie trzeba było zwrócić na siebie uwagę Billy’ego Portera i Zaca Posena. Jak myślisz, co wyróżniło Twoją kolekcję na tle innych?

Zabawne jest to, że kiedy zobaczyliśmy, kim byli zaproszeni jurorzy, nie byłem pewien, co pomyśli Billy Porter. Nigdy wcześniej go nie spotkałam, nie wiedziałam, co mu się podoba, ale kiedy zobaczyłam Zaca Posena, powiedziałam sobie: „Jeśli nie podoba mu się moja suknia finałowa, nie mogę udawać, że jestem desygnowana”. Czułam, że doceni szczegóły. To niesamowite widzieć ludzi, na których się wzorowałeś, gdy dorastałeś i możesz odkrywać swoją twórczość. Tej nocy oczywiście chciałam potwierdzenia od Niny Garcii, ale szczególnie od Zaca Posena, ponieważ jestem wielkim fanem jego twórczości i sukienek, które wniósł do branży modowej.

Jak opisałbyś swój wygląd z finału?
Chciałem pokazać czystość, ale także złość i niepokój. Emocji było mnóstwo. Zaczęłam od odcieni kremowych, czerwonych, objętościowych, falbanek z techniką drapowania i kapeluszy. Myślę, że to, co zaprezentowałem, było jednocześnie znajome i wyrafinowane.

Jakie wyzwanie było dla Ciebie najbardziej uderzające w tym sezonie?
Naprawdę uważam, że wyróżniałeś się ostrym wyglądem w SUMMIT One Vanderbilt. Miałeś naprawdę fajne podejście do odwróconej czapki z daszkiem.
DZIĘKI ! Zdecydowanie powiedziałbym wyzwanie „Wolność”. Przez cały czas, kiedy tam byłem, miałem problemy. Kiedy tworzyłam, nikomu nie mówiłam, ale każdego wieczoru, kiedy wracaliśmy do swoich pokoi, lubiłam się zrelaksować i płakać, bo to było bardzo stresujące. Bardzo brakowało mi wtedy mojej siostry. Trudno było żyć i wyrażać. Znalezienie tego przepływu jest jedną z tych rzeczy, których musisz doświadczyć. Musisz przejść przez cały proces i być jednym z twórców, aby wyjaśnić radość z tego wynikającą. Używasz tak wielu emocji, tworząc stylizacje, że czasami sam siebie zaskakujesz, gdy cofasz się i patrzysz na stworzony przez siebie strój. W wyzwaniu „Wolność” stawiam na mój ulubiony look. Już wtedy poczułem, że zasłużyłem na miejsce w finale.

W końcu miałeś ze sobą Britney i Laurence’a. Wiele osób w mediach społecznościowych argumentowało, że Rami Kashou powinien zostać wybrany do finału. Jaka jest twoja opinia na ten temat?
Najdziwniejsze jest to, że gdy byłem młodszy, oglądałem remika w telewizji. Zobacz go w tym samym sezonie co Christian, zobacz, jak się ubiera i zobacz jego techniki. Jest mistrzem w tym co robi. Ja, która dorastałam, oglądając go, pomyślałabym: „Cholera, bardzo chciałbym mieć Ramiego, Laurence’a i mnie w finale”. Ale Britney naprawdę się wyróżniała i zrobiła wszystko, co w jej mocy, aby zapewnić sobie miejsce. Mogła pokazać jurorom swój dynamizm i techniki, jakie wykorzystuje w swoich kreacjach. Fajnie było pozostać wiernym swojej wizji. Chciałbym, żeby cała nasza czwórka znalazła się w finale.

Jakie są Twoje plany na przyszłość ?
Jestem w trybie przygotowań. Nawet przygotowując się do Tygodnia Mody w Nowym Jorku, jestem w trakcie przeglądu mojej marki i budowania zespołu. Szukam producentów. Nie będę szyć już tak dużo jak kiedyś. Wspaniale jest przejść od codziennych zmagań do przedsiębiorczości. Chcę po prostu rozwijać swój zespół i iść do przodu z większą siłą i determinacją. Chcę stać się siłą i pokazać, do czego jestem zdolny. Ten tytuł wiele dla mnie znaczy, ale myślę, że 16 lat przygotowań doprowadziło mnie do tego momentu w życiu. Gdybym wygrał swój pierwszy sezon, nie sądzę, że byłbym w stanie ułożyć plan strategiczny, który mam teraz.

W przeszłości ubierałaś takie gwiazdy jak Jennifer Hudson. Która gwiazda jest na Twojej liście osób, które chciałabyś ubrać?
Wysłałem około 12 sukienek do Beyoncé. Nigdy nie odniosłem żadnego sukcesu. Nigdy ich nie nosiła. Może 13. sukienka będzie tą jedyną. Bardzo chciałbym ubrać Beyoncé. Dla mnie byłoby to marzeniem. Wygraj Project Runway i ubierz…

Źródło: www.tvinsider.com

Avatar photo

Sylvain Métral

J'adore les séries télévisées et les films. Fan de séries des années 80 au départ et toujours accroc aux séries modernes, ce site est un rêve devenu réalité pour partager ma passion avec les autres. Je travaille sur ce site pour en faire la meilleure ressource de séries télévisées sur le web. Si vous souhaitez contribuer, veuillez me contacter et nous pourrons discuter de la manière dont vous pouvez aider.