Wkrótce może to mieć wpływ na bibliotekę K-dramatów Netflix.

Wkrótce może to mieć wpływ na bibliotekę K-dramatów Netflix.

Sukces serii Squid Game firmy Netflix uwydatnił wykorzystywanie południowokoreańskich talentów przez platformę streamingową, niepłacenie tantiem i zrzeczenie się własności intelektualnej. Południowokoreański przemysł rozrywkowy ma historię aktywizmu związkowego i protestów, o czym świadczą starcia o system kwot ekranowych, które zaowocowały znaczną poprawą warunków pracy. Nieprzestrzeganie przez Netflix lokalnych przepisów prawa pracy w Korei Południowej naraża go na ryzyko protestów pracowniczych podobnych do historycznych protestów, które miały miejsce w tym kraju, co może jeszcze bardziej zaszkodzić jego reputacji.

Wielkie zdjęcie

Sukces południowokoreańskiego serialu Squid Game, stworzonego przez Hwang Dong-hyuka, odmalował obraz ludzkiej kondycji w nieustannym młynie kapitalizmu. Wzruszający i rozpoznawalny dramat sprawił, że serial odniósł bezprecedensowy sukces dla jego dystrybutora, firmy Netflix. Pokonaliśmy „jednocentymetrową barierę” Bonga Joon-ho i otworzyliśmy się na nowy, ekscytujący świat rozrywki. To byłaby wygrana, ale oczywiście Squid Game również został podwojony. A z perspektywy Netflix zagraniczne treści nagle stały się realnym rozwiązaniem awaryjnym na wypadek wstrzymania produkcji filmowej i telewizyjnej w USA. Jednak gildie scenarzystów na całym świecie – Irlandia, Włochy, Australia – zadeklarowały swoją solidarność z WGA podczas strajku scenarzystów w maju 2023 roku. Co w tym wszystkim z Koreą Południową? Jeśli Netflix ma robić wrażenie na kimkolwiek, to jest to kraj, w którym zainwestował miliardy dolarów w ciągu ostatniej dekady. A jednak Hwang powiedział Guardianowi, że Squid Game zarobił tyle pieniędzy, że mógł „położyć jedzenie na stole”, pomimo wzrostu wartości Netflix o około 900 milionów dolarów. Jak powiedział Karol Marks o zdolności kapitalizmu do samozniszczenia, wygląda na to, że Netflix jest bezwzględny w pogoni za oszczędnościami, nawet po starannym ułożeniu torów.

Problem Netflix jest oknem na kulturę Korei Południowej

Netflix skompilował ogromną bibliotekę południowokoreańskich tytułów, zarówno licencjonowanych, jak i oryginalnych. Mieli wielkie hity w różnych gatunkach, od romantycznych K-dramatów, takich jak Crash Landing on You i Extraordinary Attorney Woo, po bardziej ryzykowne, tak zwane „prestiżowe” programy, takie jak Hellbound i My Name, oraz programy telewizyjne. Fizyczne: 100 i Single’s Inferno. Przy setkach takich tytułów każdego roku Netflix wyraźnie znalazł model biznesowy zgodny z nabywaniem własności intelektualnej. W rzeczywistości po prostu wykorzystali istniejącą infrastrukturę operacyjną. Jeszcze przed Netflixem, jak podkreśla Max Kim w Los Angeles Times, „ekipie produkcyjnej płacono za dzień, ale dzień był definiowany jako nieprzerwany okres kręcenia, nawet jeśli trwał dłużej niż 24 godziny”. W 2016 roku producent telewizyjny Lee Han-bit popełnił samobójstwo i zostawił list protestujący przeciwko warunkom.

Dla fanów hallyu, południowokoreańskiej popkultury, taka tragiczna historia jest szokująca, ale nie zaskakująca. K-pop regularnie trafia na pierwsze strony gazet w związku z dużą światową trasą koncertową, podobnie jak samobójstwo słynnego idola. W K-dramatach sceny i dyskusje o samobójstwach są szczere i powtarzają się, co odzwierciedla krajowy wskaźnik, który jest najwyższy wśród krajów OECD. To dramatyzowanie współzawodnictwa w klasie lub miejscu pracy prowadzi do nękania i przemocy. Są też opowieści o imigrantach, takie jak Turning Red i Everything Everywhere All jednocześnie z zeszłego roku, które pokazują, że azjatyccy rodzice są tak robotyczni, ponieważ w starym kraju było ciężko, niemniej jednak tworzą dychotomię między pokoleniami wyzwolonymi lub uwięzionymi przez azjatyckie dziedzictwo. Łatwo jest wyciągnąć wnioski, nawet jako empatyczny outsider, że istnieją niezmienne systemy i ludzie w nich uwięzieni – rodzaj jednowymiarowej wiktymizacji.

Potencjalna akcja protestacyjna nie byłaby pierwszym protestem w Korei Południowej

Jednak pracownicy przemysłu rozrywkowego w Korei Południowej nie są obcy oporowi, jak sugerują historyczne starcia o system kwot ekranowych. W 1967 roku, nieco ponad dekadę po zawarciu rozejmu z Koreą Północną, rząd wprowadził system kwotowy, na mocy którego kina musiały wyświetlać filmy południowokoreańskie przez określoną liczbę dni w roku. Jest to praktyka znana nieamerykańskim przemysłom filmowym, aby chronić się przed monopolem Hollywood. Jeśli każdy ekran pokazuje Avatar lub Avengers: Endgame, jak może rozwijać się raczkująca branża? Z drugiej strony system kwot staje się częstym punktem spornym w umowach handlowych ze Stanami Zjednoczonymi, aw 1999 roku rząd Stanów Zjednoczonych wywarł wystarczającą presję, aby znieść system kwot, co wywołało powszechne protesty wśród koreańskich filmowców. Jak masywny był? Według Korea Times, oprócz protestów na ulicach i strzyżenia włosów, protestujący wypuszczali nawet węże na pokazach amerykańskich filmów.

Gwiazda Oldboya Choi Min-sik wzięła udział w proteście, gdy w 2006 roku wzrosła presja, a rząd Korei Południowej rozważał zmniejszenie kwoty ze 146 do 73 dni w ramach umowy handlowej ze Stanami Zjednoczonymi. Odszedł z branży filmowej, która pozbawiła nas czterech lat występów na światowym poziomie. Jakkolwiek niefortunny był wybór metody przez Lee Han-bita, Max Kim zauważa, że ​​„zwiększona presja społeczna i aktywizm związkowy, które wynikały z jego śmierci, doprowadziły do ​​znacznej poprawy warunków pracy”. W 2021 roku „prawodawcy usunęli przepis, który zwalniał produkcje teatralne z przestrzegania prawa pracy, które określa standardowy tydzień pracy na 40 godzin i zezwala na nie więcej niż 12 godzin nadliczbowych”. Po prostu Netflix lekceważy lokalne prawa, utrzymując stary kraj. Platforma stwarza więc warunki do protestów pracowniczych w Ameryce, potem zwraca się do Korei Południowej, gdzie kultywuje w podobny sposób. Ta sprytna strategia biznesowa przypomina słynny cytat „najpierw przyszli”, a potem nie ma już z kim rozmawiać, a Netflix gra zarówno ofiarę, jak i winowajcę. Jeśli platforma będzie nadal naciskać, historia się powtórzy, ale miejmy nadzieję, że tym razem z mniejszą liczbą węży.

źródło: collider.com

Avatar photo

Sylvain Métral

J'adore les séries télévisées et les films. Fan de séries des années 80 au départ et toujours accroc aux séries modernes, ce site est un rêve devenu réalité pour partager ma passion avec les autres. Je travaille sur ce site pour en faire la meilleure ressource de séries télévisées sur le web. Si vous souhaitez contribuer, veuillez me contacter et nous pourrons discuter de la manière dont vous pouvez aider.