„The Morning Show”: coś, co trzeba zobaczyć

„The Morning Show”: coś, co trzeba zobaczyć

Poranny program stał się niekończącym się ciągiem niezręcznych chwil. Serial opowiada o przygodach Alexa Levy’ego (Jennifer Aniston) i Bradleya Jacksona (Reese Witherspoon), dwóch gwiazdorskich dziennikarzy pracujących dla fikcyjnej sieci telewizyjnej UBA. Pierwsze dwa sezony serialu miały dramatyczny klimat telenoweli. Odcinki te łączyły efektowną walkę Alexa i Bradleya o dominację w mediach z obsesją na punkcie prawdziwych wydarzeń, przedstawioną w stylu pośrednim między MSNBC a The West Wing, oscylującym pomiędzy liberalną szczerością a memami o Trumpie. Fabuła mogłaby być nieco zbyt oczywista, jak na przykład odcinek drugiego sezonu o pojawieniu się Covid-19 zatytułowany „To jak grypa”. Pod koniec sezonu Alex bohatersko kształtuje amerykańskie podejście do tej choroby, transmitując na żywo przebieg jej ciężkiej infekcji w domu. Ale wszystko to równoważyła wszechobecna małostkowość na UBA.

Chociaż zawstydzenie było po prostu częścią przepisu we wczesnych sezonach The Morning Show, obecnie jest głównym atrybutem serialu w połowie trzeciego sezonu. Odcinek z tego tygodnia, zatytułowany „Love Island”, jest całkowitym powrotem do początków pandemii Covid-19. pandemia w Stanach Zjednoczonych. Jest przekazywany z maksymalną powagą. Mówi się o członku rodziny udającym się do Costco bez maski i o tym, że nawet wyjście do restauracji, nawet na zewnątrz, nie jest bezpieczne. Pojawiają się skargi na stale zmieniające się porady dotyczące masek i problemy z zaopatrzeniem. Bohaterka zrywa ze swoim chłopakiem po odkryciu, że poszedł pić bez maski; wściekła trzaska drzwiami ich sypialni, zakłada maskę, gorączkowo pakuje torby i na dobre opuszcza mieszkanie. Pojawiają się wątki poboczne dotyczące 6 stycznia i protestów George’a Floyda: „Czy myślisz, że ten kraj kiedykolwiek się zmieni?” – ktoś pyta ze łzami w oczach.

We wszystkich poprzednich odcinkach towarzyszyło temu wyraźne poczucie uwięzienia w odcinku edukacji pozaszkolnej. Mieliśmy już historie o porno zemście, równości w miejscu pracy, dostępie do aborcji i skandalu rasistowskim zatytułowanym „Jemimagate”. Odcinki są jak bingo dla miłośników wiadomości telewizyjnych: „bezpieczna przestrzeń”, „podnoszenie świadomości”, „rogacz”, toksyczna męskość, „problematyczne” zachowanie, globalne ocieplenie („spójrz w przyszłość!”), Ukraina. „Nie zwolnią mnie z tego powodu!” – deklaruje prezes zarządu UBA. Nie chodzi tu tylko o ciągłe odwoływanie się do faktów, choć to wystarczy, aby każdy, kto w ciągu ostatnich trzech lat choćby dotknął gazety, jęknął. Polega na tym, że za każdym razem, gdy się o tym wspomina, słyszymy kazanie na temat tego, dlaczego złe rzeczy są złe, a dobre rzeczy są dobre.

„Sprawy w Teksasie śmierdzą” – mówi producent Charlie Black, grany przez Marka Duplassa, który często ma okazję zagrać adwokata diabła, gdy sprawy stają się zbyt poważne. “Wiele rzeczy. Ale może powinniśmy po prostu, nie wiem, poczekać na grilla.

Alex, grany przez Aniston, odpowiada: „Mhm, tak, jest pyszne. Wołowina duszona na popiołach kobiecej autonomii.”

Duplass nie jest na szczęście jedynym, któremu udaje się uciec przed duchem świętości: dołącza do niego cyniczny dyrektor generalny firmy, Cory Ellison, grany przez zawsze mile widzianego Billy’ego Crudupa. „Ten hack dowodzi, że UBA jest latarnią demokracji” – mówi entuzjastycznie po niszczycielskim cyberataku. „Będziemy na pierwszych stronach gazet. Wielokrotnie nagradzana sieć, ceniona sieć, atakowana przez mrocznych wrogów wolności słowa.

Jednak prawie wszyscy inni nie są zainteresowani hamowaniem. W dyskusji na temat zasadności płacenia okupu hakerom przewodnicząca zarządu Cybil Reynolds (Holland Taylor) odważnie deklaruje: „Wiemy już, że Putin sankcjonuje cyberataki na zachodnie media – abyśmy mogli pomóc Rosji w wojnie z Ukrainą!” Rada oczywiście zdecydowała się nie płacić.

Morning Show po prostu nie jest miejscem na odcienie szarości. Czwarty odcinek tego sezonu, „The Green Light”, zawiera dłuższą sekwencję, w której funkcjonariuszka ds. informacji UBA Stella Bak (Greta Lee) uwodzi i je obiad z dwoma prostackimi publicystami, aby przekonać ich do masowego zaangażowania się w UBA. Skąd wiemy, że są niegrzeczni? “Czuję się już lepiej!” – szepcze jedna z nich, gdy do ich stolika podchodzi kelner – młoda kobieta, taka jak Stella. Pod koniec posiłku kazali kelnerowi zlizać rozlany napój na stole w zamian za zaangażowanie w reklamę, podczas gdy Stella przyglądała się temu z zakłopotaniem. Sprawdź swoje uprawnienia! wydaje się krzyczeć na serię. To wcale nie jest nudne.

Ostatnie odcinki sprawiły, że mniej myślę o Białym Domu, a bardziej o innym dziele Aarona Sorkina: Newsroomie. Scena z tego ostatniego serialu, nad którym prace trwają niemal dekadę, stała się powracającym faworytem w mediach społecznościowych i to nie ze względu na swoje trwałe dramatyczne znaczenie. We fragmencie kilku członków redakcji zostaje uwięzionych w samolocie i nie jest w stanie śledzić wiadomości o śmierci Osamy bin Ladena w 2011 roku. Pasażerowie wokół nich zaczynają dowiadywać się, że Barack Obama przygotowuje się do wygłoszenia przemówienia przed kraju, który ogłosi wiadomość o śmierci bin Ladena. Postanawiają więc wziąć sprawy w swoje ręce, ale nie tylko informując stojących za nimi ludzi, co się dzieje:

To jest straszne ! Jest to przesłodzone, moralizujące i sprawia, że ​​za każdym razem, gdy go oglądasz, czujesz się niezwykle nieswojo. To jest szczyt wstydu.

Czy w The Morning Show jest scena, która może konkurować z tą? Jeszcze nie, ale nie zdradzając, jakie wątki fabularne czekają nas w drugiej połowie sezonu, powiedzmy po prostu, że najlepiej przygotować się na namiętne monologi – mnóstwo namiętnych monologów. Jedna ulotna scena, o której nie mogę cię zapewnić, nie ma kontekstu przed ani po, pokazuje Aniston pogrążoną w cichej kontemplacji, gdy wpatruje się w otwartą lodówkę. Zapytana, co się stało, robi pauzę i odpowiada z największą powagą: „Myślę tylko o pożarach w Kalifornii”.

Prostowanie spraw ma swój urok, zwłaszcza w programie skupiającym się na beztroskim wewnętrznym działaniu porannego programu. Ale w pewnym momencie ciasto zapadnie się pod całym tym lukrem.

Źródło: www.theringer.com

Avatar photo

Sylvain Métral

J'adore les séries télévisées et les films. Fan de séries des années 80 au départ et toujours accroc aux séries modernes, ce site est un rêve devenu réalité pour partager ma passion avec les autres. Je travaille sur ce site pour en faire la meilleure ressource de séries télévisées sur le web. Si vous souhaitez contribuer, veuillez me contacter et nous pourrons discuter de la manière dont vous pouvez aider.