The Legend of Zelda: Tears of the Kingdom – recenzja gry

The Legend of Zelda: Tears of the Kingdom – recenzja gry

Gdy zagłębisz się w urzekający świat Łzy Królestwa, pojawia się wiele prowokujących do myślenia pytań: Czy odblokowanie mapy powinno być priorytetem przed przystąpieniem do głównych zadań fabularnych? Czy naprawdę mogę łączyć ze sobą dowolne elementy w grze? Jak to możliwe, że gra o tak ogromnych możliwościach zajmuje zaledwie 16 GB? I, co najważniejsze, pozostaje palące pytanie: jak, do diabła, stworzyli tę grę?

Ogromny otwarty świat
Jeśli masz doświadczenie w graniu Oddech dziczy, byłbyś zaznajomiony z ogromem otwartej mapy świata. Jednak w porównaniu Łzy Królestwa przewyższa go wielkością. Pomimo skupienia się marketingu i każdego zwiastuna na wyspach nieba w ostatnich latach, być może jako taktyka dywersyjna Nintendo lub z powodu postrzeganego braku „zbywalności” w jej ciemności, napotkanie Depths w grze jest dość zaskakujące. Depths to całkowicie ciemny region, który pasuje do powierzchni Hyrule, co czyni go imponująco masywnym. Gdy gracze zapuszczają się pod ziemię, są zmuszeni do stosowania różnych metod, aby oświetlić swoją ścieżkę. Ten aspekt wyróżnia się najbardziej Łzyzwłaszcza dla tych, którzy nadal określali grę jako Oddech dziczy 2. Niezliczone godziny można spędzić na zwykłej eksploracji, co jest charakterystyczną cechą znanych ze swojej sławy gier Zelda. Mapa Depths jest misternie szczegółowa i zawiera w sobie subtelną nutę grozy. Wskazówka: unikaj grania w to samotnie w salonie w późnych godzinach nocnych; Zaufaj mi.

Nieograniczona eksploracja
Jedną z najbardziej niezwykłych cech gry jest absolutna swoboda eksploracji i poczucie spełnienia, jakie daje. Jeśli nadal masz ochotę wspinać się po górach, żeglować po morzach lub wykonywać śmiałe skoki z nieba, aby odkrywać nowe miejsca lądowania, bądź pewien, że wszystkie te doświadczenia są nadal dostępne – i wiele więcej. Niezależnie od tego, czy zdecydujesz się wędrować pieszo, czy jeździć na swoim zaufanym BotW koni (cudowna niespodzianka sama w sobie), zawsze istnieje możliwość natknięcia się na coś świeżego i radosnego. Wykrywanie kapliczek stało się łatwiejsze dzięki ich wyraźnym zielonym zawijasom, chociaż odkrywanie ukrytych kapliczek może być przyjemnym wyzwaniem, a natykanie się na jaskinie jest jeszcze bardziej satysfakcjonujące. Możesz początkowo rozpocząć krótką 10-minutową eksplorację, by po kilku godzinach wyjść z jaskini. To absolutnie niesamowite uczucie.

Możesz wszystko
Łzy wprowadza szereg nowych umiejętności, z których niektóre szturmem podbiły internet swoimi kreatywnymi, a czasem przezabawnie niepotrzebnymi wynalazkami. Od Ultrahand, który pozwala łączyć dowolny przedmiot z dosłownie każdym innym przedmiotem, w tym bronią, tarczami i strzałami, po Ascend, który wygodnie pomaga Linkowi unosić się przez sufity zamiast wykorzystywać wytrzymałość do wspinania się po górach, oraz Recall, który pozwala mu przewijać do tyłu czas na przedmiotach. Chociaż po ukończeniu głównego zadania fabularnego odblokowuje się jeszcze jedną znaczącą umiejętność (tutaj nie ma spoilerów), najbardziej wyróżnia się to, w jaki sposób wszystkie te umiejętności, wraz z oszałamiającą mechaniką fizyki, która zdumieni twórcy gier, faktycznie działa. W branży, w której firmy AAA często wypuszczają gry o niskiej wydajności i zawierające błędy, doświadczenie złożonej mechaniki „Tears of the Kingdom” na konsoli starszej niż pięć lat jest zarówno odświeżające, jak i inspirujące.

Fabuła

Co zaskakujące, nie wymagam zbyt wiele „fabuły” w grze wideo, zwłaszcza w otwartym świecie, w którym eksploracja bardziej przypomina opowiadanie historii niż cokolwiek innego, mimo że niektóre z moich ulubionych gier wszechczasów obejmują tytuły takie jak Niezbadany I Bóg wojnygdzie fabuła odgrywa kluczową rolę w rozgrywce. The Legend of Zelda: Łzy królestwa nie wymaga zbyt dużej wiedzy na temat poprzednich gier Zelda, plus w mojej książce, ponieważ czyni ją znacznie bardziej przystępną, ale nadal zapewnia imponującą historię, którą warto sprawdzić. Gdy Link ma uratować Hyrule przed kolejnym zagrożeniem, próbując ponownie znaleźć Zeldę, gra prosi graczy o znalezienie Smoczych Łez w tajemniczych, świecących geoglifach na całej mapie. Zasadniczo stają się one „główną historią” dostarczaną we wspomnieniach i niemożliwych do pominięcia przerywnikach filmowych, z których niektóre są wyciskaczami łez, i doceniłem, że niekoniecznie pojawiają się w określonej kolejności; zamiast tego gracze mogą zacząć składać rzeczy razem, im więcej geoglifów odblokujesz. Nie kocham nic bardziej niż wtedy, gdy historia nie jest karmiona łyżką, a tak naprawdę choć raz trochę historii Hyrule było bardzo mile widziane.

Minęło trochę czasu, odkąd doświadczyłem gry, która jest bez cienia wątpliwości idealna. Włożyłem już trochę ponad 70 godzin gry i nadal czuję, że ledwie zarysowałem powierzchnię (nie mówiąc już o głębi) Łzy. Jeśli grałeś (lub myślisz o graniu) TotKpowiedzcie w komentarzach poniżej, jakie są wasze ulubione i najmniej ulubione rzeczy, jakie dzikie kreacje połączyliście, jakich bossów spotkaliście i jakie są wasze ulubione świątynie (wszystko poza Świątynią Wody jest dozwolone)!

Źródło: https://www.spoilertv.com/2023/05/the-legend-of-zelda-tears-of-kingdom.html

Avatar photo

Sylvain Métral

J'adore les séries télévisées et les films. Fan de séries des années 80 au départ et toujours accroc aux séries modernes, ce site est un rêve devenu réalité pour partager ma passion avec les autres. Je travaille sur ce site pour en faire la meilleure ressource de séries télévisées sur le web. Si vous souhaitez contribuer, veuillez me contacter et nous pourrons discuter de la manière dont vous pouvez aider.