„Reżyser The Continental” Albert Hughes o współpracy z Melem Gibsonem, historii Winstona i Charona i nie tylko”

„Reżyser The Continental” Albert Hughes o współpracy z Melem Gibsonem, historii Winstona i Charona i nie tylko”

Prequel serii akcji Johna Wicka, którego akcja rozgrywa się w latach 70. XX wieku, The Continental to wir emocji i stylu. Zainspirowany siecią hoteli zabójców ze świata Wick, opowiada historię charyzmatycznego Winstona i konsjerża Charona (w tej roli w filmach Iana McShane’a i nieżyjącego już Lance’a Reddicka) oraz o tym, jak jednoczą siły, aby wygrać brutalną walkę o kontrolę nowojorskiego Continentala. Ten trzyczęściowy serial emitowany jest co tydzień w Peacock i składa się z 90-minutowych odcinków, rozpoczynających się 22 września. Rozmawialiśmy z producentem wykonawczym i reżyserem Albertem Hughesem, który zasłynął 30 lat temu dzięki Menace II Society, o jego zaangażowaniu w nowy rozdział wartej miliardy dolarów serii, współpracy z Melem Gibsonem oraz o kierunku, w jakim podąży ta wciągająca historia. Przygotuj się na zanurzenie się w uniwersum Johna Wicka, jakiego nigdy wcześniej nie widziałeś!

Wciągająca historia i intrygujący bohaterowie

Czy czytając scenariusz, byłeś zadowolony ze sposobu, w jaki potraktowano historię Winstona i Charona?
Albert Hughes: Uważam, że to naprawdę interesujące podejście. Masz Winstona [Colin Woodell], który od początku dokonuje w Londynie wielkich oszustw, co już pokazuje jego osobowość. Zawsze ma plan. Zawsze wyprzedza wszystkich, grając w trójwymiarowe szachy. Potem jest Charon [Ayomide Adegun], naiwnego nastolatka, który pragnie tylko lepszego życia i jest pod wpływem psychotycznego socjopaty, Cormaca, bohatera granego przez Mela Gibsona. Jest zepsuty wszystkim, co widział. Winston przychodzi i mówi mu, że nic takiego nie jest właściwe. To jak powrót do filmów takich jak „48 godzin” czy „Uciekinierzy” – oryginalnego filmu z 1958 roku, a nie dokumentu mojego brata Allena. Opowiada o dwóch postaciach z różnych środowisk, różnych ras, które znajdują się w bardzo traumatycznej sytuacji i które wbrew sobie muszą współpracować, aby znaleźć rozwiązanie.

Ekscytujący projekt

Co skłoniło Cię do zaangażowania się w ten projekt?
Na początku nie myślałem, że chcę to robić, bo nie chciałem bawić się w cudzym piasku. Potem pomyślałem o Andorze i Tonym Gilroyach, Fargo i Noahu Hawleyu i pomyślałem: dlaczego nie? Chciałem się tylko dobrze bawić i uciec po tym wszystkim, przez co wszyscy przeszli z powodu Covida. Filmy Johna Wicka to eskapizm. Po raz pierwszy udało mi się odpuścić traumę pokoleniową czy problemy społeczne. John Wick odkłada to wszystko na bok. Widzimy to, gdy mówimy o Wietnamie i ludziach, których dotknęło to wydarzenie, ale nie robimy z tego sprawy państwowej.

Dobrze dobrane postacie

Jak wybrałeś debiutantkę Ayomide Adegun do roli Charona?
Byliśmy prawie gotowi do strzału. Nasz dyrektor castingu znalazł tego młodego mężczyznę w szkole teatralnej w Walii. Pozostał mu jeszcze rok do ukończenia studiów i nadal mieszkał z rodzicami. Jej matka i ojciec są pochodzenia nigeryjskiego. Widzieliśmy przesłuchanie i… O mój Boże. Przesłuchaliśmy go i byłem zachwycony. Jego pierwsza scena jest z Melem Gibsonem. To pierwsze spotkanie, kiedy siłą zabierają go do hotelu. To była pierwsza rzecz, którą nakręciliśmy. Czasami, w przypadku zbliżeń reakcji, inni aktorzy opowiadają bzdury, mówią coś zabawnego. Mel i Collin improwizowali, robili wszystko, żeby Ayo zareagowała. W końcu Mel mówi coś niezwykle zabawnego. Ayo uśmiecha się. To zbliżenie jest na filmie.

Praca z Melem Gibsonem

Jak to było pracować z Melem Gibsonem?
Istnieje rozbieżność między tym, co wiem o jego karierze za kamerą, tym, co wiem o jego karierze przed kamerą, a tym, czego potrzebowaliśmy do tej roli. Od 40 lat słyszałem o tym, jak pracuje na planie, cokolwiek o nim myślisz i mówisz, jest profesjonalistą, który traktuje ludzi z szacunkiem. Rozmawia z asystentami produkcji, rozmawia ze statystami. To, co wszyscy wiemy o „Zabójczej broni” i wszystkich innych filmach, to jego zjadliwe, jednostronne twierdzenia. Nie ma ich w scenariuszu. To Mel. Zaczyna bawić się słowami. W odcinku 3 bawi się szczególnie jednym słowem, które jest trudne. Jeśli przyjrzysz się temu bliżej, zrozumiesz, że są to bardzo delikatne kwestie. Powiedziałem mu, że musi przejść całą drogę, bo naśmiewamy się z tego rodzaju postaci, która całkowicie ignoruje to, skąd pochodzą ludzie, czyli słynnego szalonego wujka, którego wszyscy znamy.

Potężne postacie kobiece i legendarna akcja

W serialu występuje wiele silnych postaci kobiecych. Czy możesz nam o tym opowiedzieć?
Wychowała mnie feministka, wpływowa kobieta, samotna matka, która pochodziła z opieki społecznej i założyła własną firmę. To duża część mnie, ale dopiero gdy skończyłam montować, zauważyłam, że, o mój Boże, w tym programie jest od siedmiu do dziesięciu kobiet, które są niesamowite. Kiedy dojdziesz do odcinka 3, nie będą to już mężczyźni rozliczający rachunki ze złymi facetami. To są kobiety. Kiedy zobaczyłem przesłuchanie [Nhung] Kate, powiedziałem sobie, cokolwiek musimy zrobić, żeby to zdobyć, zróbmy to. Mój reżyser kaskaderów, Larnell Stovall, który zna Chada Stahelskiego i Davida Leitcha, reżyserów serii Wick, i który współpracuje ze słynnym zespołem kaskaderów 87eleven, powiedział mi, że ta kobieta jest gwiazdą! Sceny akcji są legendarne w filmach Johna Wicka, a w tej serii zobaczysz ich mnóstwo. Czy możesz nam powiedzieć więcej o kreatywności, jaką wniosłeś do sekwencji akcji w telewizji?
Marina Mazepa, która gra zabójczynię o imieniu Gretel, pochodzi ze środowiska akrobatystów. Nie dowiemy się wszystkiego, co potrafi zrobić ze swoim ciałem, aż do jej spotkania twarzą w twarz z Yen w odcinku 3. Pokazaliśmy to ludziom, a oni myśleli, że to efekty specjalne. W innej sekwencji był prawdziwy pościg samochodowy, ale skoro nie udało nam się osiągnąć poziomu Jamesa Bonda, to po co? To musiało być bardziej osobiste. Stylizowaliśmy więc te sceny. Daj widzowi wrażenie. A wszystko to okraszone niesamowitą ścieżką dźwiękową z lat 70., która wzbogaca opowieść. Powtarzałem, że muzyka jest jedną z postaci. Pieniądze zainwestowane w muzykę byłyby porównywalne z pieniędzmi znanego i uznanego aktora. Moje dwurasowe wychowanie pozwoliło mi słyszeć Creedence Clearwater Revival przez moją matkę i Jamesa Browna przez mojego ojca, a także muzykę Motown, ponieważ dorastałem w Detroit. A potem dżingle z reklam telewizyjnych Lite Brite i Almond Joy sprawiają, że czuję się jak w latach 70., kiedy się wychowywałem, bez popadania w zbytnią powagę.

Wciągająca i obiecująca seria

Czy masz ulubioną scenę?
W odcinku 3 jest taki moment, którego prawdopodobnie nikt inny nie wybrałby jako swoją ulubioną scenę, ale to był mój. To była postać Cormaca grana przez Mela Gibsona. Jest teraz sam. Gra „Jeden jest najbardziej samotną liczbą”. To po prostu smutny i żałosny moment. Ale uwielbiam tę piosenkę, w której ten socjopata zdaje sobie sprawę, że to wszystko może w końcu dobiec końca.

Czy możesz nam przybliżyć resztę historii?
Sercem tej historii jest historia KD, detektywa nowojorskiej policji. Jego dzieciństwo było naznaczone czymś. Dzieciństwo Winstona również było naznaczone czymś. I dochodzą do rozdroża. Winston to mały grzechotnik; nie zna jeszcze jego mocy. To, co zrobi na samym końcu trzeciego odcinka, może kosztować go życie. W ułamku sekundy podejmuje decyzję, której Winston (Ian McShane) prawdopodobnie nigdy by nie podjął. Cormac gra bardzo dobrze

Źródło: www.tvinsider.com

Avatar photo

Sylvain Métral

J'adore les séries télévisées et les films. Fan de séries des années 80 au départ et toujours accroc aux séries modernes, ce site est un rêve devenu réalité pour partager ma passion avec les autres. Je travaille sur ce site pour en faire la meilleure ressource de séries télévisées sur le web. Si vous souhaitez contribuer, veuillez me contacter et nous pourrons discuter de la manière dont vous pouvez aider.