Recenzja trzeciej serii Mandalorian – trzaskający otwieracz pełen mini mechaniki i człowieka…

Wkiedy handlarz narkotyków z Yorkshire powiedział „Tak jest” w ostatnim sezonie Happy Valley, była to oznaka wpływu, jaki Mandalorianin wywarł od czasu, gdy w 2019 roku rozpoczął obrót Disney + w programach telewizyjnych Gwiezdnych wojen. Potem nastąpiły inne serie, a niektóre – zwłaszcza epicki Andor – były dobre, ale żaden nie miał takiego wpływu kulturowego, który prowadzi do dramatów BBC One cytujących hasło głównego bohatera.

Jeśli jednak nie jesteś w pełni podłączony do wszechświata Gwiezdnych Wojen, Disney + zszył cię, kontynuując The Mandalorian, gdy nie patrzyłeś. Sam program powrócił teraz z trzecim sezonem, ale zeszłoroczne trzy ostatnie części skądinąd nudnego spin-offu The Book of Boba Fett – z którego fani Fairweather zrezygnowali po ogłupiającym pierwszym odcinku – stworzyły historię crossover, w dużej mierze zawierającą Din Djarin (Pedro Pascal) AKA Mandalorianin lub Mando dla jego wielbicieli.

Był zajęty! Nasz człowiek nabył wyremontowany gwiezdny myśliwiec Naboo, walczył o zachowanie swojej przerażająco potężnej nowej broni, ciemnego miecza, i ponownie spotkał się ze swoim stałym towarzyszem podróży Grogu (dla wielbicieli serialu „Baby Yoda”), gdy urocza mała futrzana kulka zwolniła się ze szkolenia Jedi z Lukiem Skywalkerem i zamiast tego zdecydował się jeździć na strzelbie z Mando. Prawie nic z tego nie ma w montażu „Wcześniej…” na początku nowego odcinka Mandalorian, więc dla niektórych widzów jest to podwójne zaskoczenie, gdy Mando przybywa w eleganckim zestawie skrzydeł retro, a Grogu wygląda ze szklanej kopuły za nim jako jego malutki drugi pilot, jak R2-D2 w tamtych czasach.

Ponowne pojawienie się bohatera i jego przytulnego zielonego kumpla wieńczy sekwencję otwierającą, która stanowi uzupełnienie długiej serii ekscytujących sekwencji akcji z imponującymi potworami: niektórzy Mandalorianie cieszą się ceremonią dojrzewania nad jeziorem, ale tak jak chłopiec jest dopasowany z opancerzonym hełmem, który oznacza, że ​​​​jest teraz dorosły, z wody wyłania się gigantyczne stworzenie podobne do krokodyla i zaczyna zjadać kongregację. Kiedy wszystko wydaje się stracone, Din Djarin zbliża się i wysadza potwora w trzewia.

Stamtąd odcinek powracający kontynuuje szybki zestaw największych hitów, pakując kilka charakterystycznych ruchów w pół godziny, które dotyczą głównie przygotowania nowego sezonu. Po potwierdzeniu przez odpowiednie władze, że jego decyzja o zdjęciu hełmu w drugim sezonie oznacza, że ​​jest teraz odstępcą, Mando zabiera Grogu na planetę Nevarro, aby ponownie połączyć się ze starym kumplem Greefem Kargą (Carl Weathers). Karga informuje swojego gościa, że ​​ich sojuszniczka Cara Dune dostała nową pracę i już jej nie ma, rozwiązując w ten sposób tajemnicę, w jaki sposób aktorka, która grała Dune, Gina Carano – zwolniona po serii ostrych politycznych tweetów – zostałaby spisana. Następnie przybywają piraci, wywołując strzelaninę w trybie szybkiego remisu, którą oczywiście wygrywają Karga i Mando.

Mandalorianin regularnie przedstawia sceny zaczerpnięte bezpośrednio ze starych westernów, w których dobry stróż prawa i zły banita unoszą palce nad bronią w kaburach, zanim złoczyńca sięgnie po broń, przypieczętowując własny los. W przeszłości wykorzystywano nawet klasyczne ujęcie mężczyzny w czerni zbliżającego się do saloonu w zakurzonym jednokonnym miasteczku, sfilmowane przez nogi szeryfa stojącego z przodu. W The Mandalorian ten koń może mieć sześć nóg i świecący róg, ale hołd jest niewątpliwy.

Mandalorianin chętnie bawi się również dziwactwami samych Gwiezdnych Wojen. Wciąż na Nevarro, Mando zatrudnia kilku Anzellanów, rasę mechaników o wysokości 4 cali, aby spróbowali naprawić swojego zniszczonego starego przyjaciela droida IG-11. Wśród ciepłej, uroczej istoty Anzellan i Grogu, którzy próbują ich przytulić („Nie, Grogu! Nie zwierzak!”), rozwija się zgrabny knebel o cudownej zdolności bohaterów Gwiezdnych Wojen do rozmawiania z kosmitami: rada szefa tłustej małpy Babu Frik, który zapewnił komiczną ulgę w The Rise of Skywalker z 2019 roku, kiedy bojownicy ruchu oporu starali się go zrozumieć, zmienia się z nieprzeniknionego bełkotu w łamany angielski, który nadgorliwy Karga tłumaczy długo po tym, jak zirytowany Mando nauczył się go rozumieć.

Słuchanie Shirley Henderson ponownie wypowiadającej głos Babu to przyjemność, podobnie jak krótki powrót IG-11 do świadomości, co oznacza dodatkową pracę dla Taiki Waititi. Nowy odcinek wciąż rozdaje prezenty, takie jak pękająca powietrzna walka powietrzna, która rozwija się, gdy Mando opuszcza Nevarro i jest ścigany przez pas asteroid przez niezadowolonych kolegów martwych piratów. Po tym, jak to się skończyło, Din Djarin i Grogu wyruszyli do Mandalore w poszukiwaniu odkupienia, a jeśli to dopiero się zaczęło, to wciąż dreszczyk emocji i przyjemność widzieć ich z powrotem na swojej drodze.

pomiń poprzednią promocję newslettera

Mandalorianin jest teraz na Disney+.

Źródło: https://www.theguardian.com/tv-and-radio/2023/mar/01/the-mandalorian-series-three-review-disney-plus

Avatar photo

Sylvain Métral

J'adore les séries télévisées et les films. Fan de séries des années 80 au départ et toujours accroc aux séries modernes, ce site est un rêve devenu réalité pour partager ma passion avec les autres. Je travaille sur ce site pour en faire la meilleure ressource de séries télévisées sur le web. Si vous souhaitez contribuer, veuillez me contacter et nous pourrons discuter de la manière dont vous pouvez aider.