Recenzja premiery serii Shelter Harlana Cobena: Ekscytująca, porywająca emocjonalnie tajemnica dla nastolatków.

Recenzja premiery serii Shelter Harlana Cobena: Ekscytująca, porywająca emocjonalnie tajemnica dla nastolatków.

Przygotuj się na zanurzenie we wciągającą tajemnicę! Nie ma nic lepszego niż serial, który wie, jak uchwycić nastrój tajemniczego napięcia, a jednocześnie zawiera bogate postacie, które natychmiast cię wciągają. Odcinek 1 Shelter sezonu 1 Harlana Cobena wyróżnia się tym, gdy tylko spojrzymy na Jadena Michaela.

Program zatytułowany „Shelter” jest adaptacją książki Harlena Cobena i nie wykazuje żadnych oznak rozczarowania. Od samego początku prowadzi nas do wciągającej historii, która nie pozostawia przerwy podczas tych 55 minut pierwszego odcinka. Jeśli przez resztę sezonu utrzyma się ten rozmach i mocna fabuła, z pewnością czeka nas ekscytująca przygoda.

Siła serialu tkwi w jego postaciach, które są natychmiast dobrze ugruntowane, prawdopodobnie dzięki oryginalnemu materiałowi źródłowemu i wspaniałej obsadzie, która je ożywia. Jaden Michael jest szczególnie przekonujący w roli głównej. Dla tych, którzy znają jego rolę w „Colin in Black & White” na Netflix, jego oczekiwania zostaną spełnione dzięki roli Mickeya Bolitara.

Mickey jest wciągającym, ujmującym, czarującym, dowcipnym i autentycznym bohaterem. Wyróżnia się realizmem, który jest odświeżający, ponieważ zachowuje się rozsądnie, nie popadając w irytujące lub bezsensowne zachowania, które często napędzają fabułę.

Jego działania i uczucia są spójne, nadając historii naturalny tok. A jaka niesamowita historia rozgrywa się na naszych oczach!

Postać, która kradnie show w tym odcinku, to Adrian Greensmith jako Arthur. Nazywamy go Arthur czy Spoon? Powiedz mi w komentarzu, który wolisz. Tak czy inaczej, Arthur ma tę ujmującą, szczerą „geekową” cechę. Ich natychmiastowe połączenie z Mickeyem czyni ich sercem i duszą tej serii, a każda sekunda, którą dzielą na ekranie, to prawdziwa przyjemność.

Łączy ich wspaniała chemia i reprezentują dynamikę przyjaźni z pokolenia Z, pozbawioną toksycznej męskości i ze świeżym akcentem na zatrzaski duetu policjantów, który tak bardzo kochamy. Pod wieloma względami ta seria przypomina „Nastoletniego wilkołaka”, centralna dynamika między Mickeyem a Łyżką jest wysoko na liście.

Pierwszy odcinek daje nam przedsmak tego, co mogą i na pewno będą, gdy wyruszają na przygody w poszukiwaniu odpowiedzi. Tylko za ten współudział, nie mogę się doczekać, aby zobaczyć wybryki.

Oczywiście dodanie dziewczyn do równania może tylko poprawić sytuację. Ema Winslow idealnie pasuje do tej nowej przyjaznej dynamiki i potwierdza, jak charyzmatyczny i czarujący jest Mickey, że nawet mroczny gotycki samotnik nie może się oprzeć jego swobodnemu urokowi.

W tej chwili dziewczyny są najbardziej tajemnicze w grupie. Nie ma wątpliwości, że Ema jest atutem i sprzymierzeńcem, bez względu na to, jakie tajemnice skrywa. Jest wystarczająco tajemnicza, by zbudować własną fabułę, nie dbając tak naprawdę o to, jaką rolę może odegrać w tym wszystkim, ani co Mickey i Artur mają nadzieję zrobić.

Nie znamy jeszcze Emy wystarczająco dobrze, ale budzi zaufanie. Największe pytania dotyczące Emy dotyczą tego, dlaczego ukrywała się w domu Bat Lady podczas swojej pierwszej interakcji z Mickeyem i jakie jest znaczenie jej tatuażu motyla, który jest repliką Schronienia Albumu.

Rachel Caldwell jest również podejrzana w tym wszystkim. Wydawała się całkiem miła, ale jej związek z psującym zabawę Troyem jest niepokojący i zawsze znajdowała sposób, by się zaangażować, zachowując wyrachowaną i zdystansowaną postawę. Już teraz widać, że za tą pozornie wesołą cheerleaderką kryje się znacznie więcej, a odkrywanie jej sekretów będzie wciągające.

Mój umysł pędził, kiedy dowiedzieliśmy się, że to ona ma torbę Ashley z bronią w środku, i nalegałem, aby zignorować zniknięcie nowej dziewczyny i iść dalej.

Ale nagła nieobecność Ashley to tylko jedno z wielu pytań, które mamy, a zniknięcie Brada poprzedza nawet to.

Wypadek samochodowy, choć przewidywalny, to jedna rzecz, która działa, aby wprawić wszystko w ruch i całkowicie nas zainwestować. Nic nie trwa wiecznie, Mickey. Jak zawsze ci mówiłem, nie możesz odnieść sukcesu, jeśli nigdy nie spróbujesz. Ćwiek.

Jedną z głównych tajemnic jest pomysł, że Brad tak naprawdę nie jest martwy, i gdy tylko widzimy karetkę obsługiwaną przez blond asystentkę medyczną na miejscu wypadku, rozumiemy, jak to może być prawda.

To było dziwne, że kiedy Mickey i Kitty utknęli w samochodzie, ta osoba przyszła coś Bradowi wstrzyknąć. I chociaż Brad był w pełni przytomny, choć miał zawroty głowy po wypadku, gdy tylko otrzymał zastrzyk, stracił całkowitą przytomność.

Wydawał się być martwy przed Mickeyem, ale w miarę postępu odcinka i Bat Lady dzieliła się jego tajemniczymi wiadomościami, stało się jasne, że Brad wciąż żyje, a w tym mieście działy się o wiele bardziej złowrogie i zawiłe rzeczy. .

Dlaczego tak wiele dzieci zniknęło z tego miejsca i dlaczego ludzie pozostają tak nieostrożni?

Co Brad w tym wszystkim robi i dosłownie, gdzie jest Brad?

Shira wyjawiła Mickeyowi, że Brad był jednym z dzieci, które utknęły w tym przerażającym domu, kiedy był dzieckiem, i stało się to wkrótce po innym chłopcu, Dylanie, który najwyraźniej zaginął, powiązanym z nauczycielem historii.

Chociaż Shira jest uczciwa w destylowaniu małych fragmentów informacji, aby Mickey zakręciło się w głowie, oczywiste jest, że wciąż wie o wiele więcej.

Nie mogłem rozgryźć początkowej sceny, ale był rok 1998 i była tam grupa dzieciaków w różnym wieku w czymś, co wyglądało na piwnicę tego domu, kiedy przyjechała policja, żeby je wyciągnąć.

Później mogliśmy zobaczyć młodego Brada w retrospekcji; to absolutnie urocze widzieć własnego syna Kristoffera Polahę, Micaha Polahę, grającego jego młodszą wersję.

Brad wszedł do domu na przekór i został uwięziony w środku, gdzie zdawał się przebywać, ilekroć pojawiła się młoda Shira, pukając do drzwi i wołając brata.

Bolitars mają powiązania z tym domem i Bat Lady. Jest powód, dla którego Mickey jest przyciągany do tego miejsca, a Shiva wydawał się wyraźnie wstrząśnięty pomysłem, że Mickey tam poszedł.

Oczywiście jego pierwsza wyprawa wokół domu nie była dla niego udana i zostaliśmy potraktowani napiętą, ale niestety realistyczną sceną, w której szef Taylor konfrontuje się z nim przed domem i zachowuje się lekceważąco.

Chief Taylor: Nie wyglądasz jak Bolitar.
Mickey: Wyglądam jak moja matka.

Ale nawet ta scena miała zabawne momenty, ponieważ odpowiedź Mickeya była tak znajoma i autentyczna, że ​​wywołała gorzki uśmiech. Ponownie, w tym miejscu serial przypomina mi o początkach „Nastoletniego wilkołaka”. Udaje jej się wykorzystać humor, aby dodać lekkości każdej sytuacji.

Jego uwaga, że ​​nie wygląda jak Bolitar, ponieważ wygląda jak jego matka, była zaskakująco odważną odpowiedzią na mikroagresję szefa Taylora. Zmniejszyło to również napięcie, które można odczuwać, widząc tego młodego kolorowego chłopca na łasce organów ścigania.

To z pewnością nadrobiło zaskakujący brak samoświadomości Mickeya, kiedy…

Źródło: www.tvfanatic.com

Avatar photo

Sylvain Métral

J'adore les séries télévisées et les films. Fan de séries des années 80 au départ et toujours accroc aux séries modernes, ce site est un rêve devenu réalité pour partager ma passion avec les autres. Je travaille sur ce site pour en faire la meilleure ressource de séries télévisées sur le web. Si vous souhaitez contribuer, veuillez me contacter et nous pourrons discuter de la manière dont vous pouvez aider.