Recenzja Bupkis – Pete Davidson gra Pete’a Davidsona w niechlujnym serialu – The Guardian

A spora część społeczeństwa zaczęła postrzegać Pete’a Davidsona jako jednego z tych znanych z tego, że są sławni, bardziej znanego ze swoich wyczynów na szczytach tabloidów niż z kariery komediowej. Były klaun klasowy z milionowym kontem bankowym, zachowuje się tak, jakby strzelał kulami do koncepcji człowieka w mieście: zrzuca sześciocyfrowe sumy z kumplem Colinem Jostem na wycofanym z eksploatacji promie Staten Island, który może być strukturalnie wadliwy; odkrywa modę na nowo, ubierając się jak promotor klubu / sprzedawca trawki na parkingu na stacji benzynowej; bawi się z szeregiem coraz bardziej czarujących A-listerów; naćpał się nie wiadomo czym.

Davidson prawdopodobnie bardziej identyfikował się z faktem bycia w Saturday Night Live niż z pracą, którą tam wykonał, mając za sobą osiem sezonów bez wielu klasycznych postaci lub powiedzonek. Kiedy zaczynał pracę w instytucji skeczu, przedstawiał się jako naturalny potomek Adama Sandlera, kolejnego chudego głupka z chłopięcym wdziękiem, który zabrał go z aresztu na wyprzedane sceny. Jednak hitowe pojazdy, które wzmocniły reputację jego poprzednika jako gwiazdy filmowej, nigdy nie nadeszły.

Od tego czasu przyspieszył karierę Sandmana tak szybko, że w wieku 29 lat osiągnął już autobiograficzną fazę nienawiści do samego siebie, którą Zabawni ludzie zapoczątkowali jako kryzys wieku średniego. W swoim nowym serialu Peacock Bupkis, współtwórca Davidson występuje jako „Pete Davidson”, ogłoszony przez Stacy Keach w zastrzeżeniu na górze każdego odcinka jako fikcyjna kreacja, która nie ma odzwierciedlać żadnej prawdziwej istoty. Pete usuwa laserowo swoje tatuaże z zeszytu jeden po drugim, Pete chce pozbyć się swojego wizerunku prześwietlonego „brata szumowiny”, którego widzi, gdy sam wyszukuje w Google. Będziemy obserwować, jak jeży się pod presją sztuczności sławy i walczy o zachowanie trzeźwości, ale wszystko, co naprawdę musimy wiedzieć, można dowiedzieć się od pierwszej sceny, w której masturbujący się Pete nieumyślnie wytryskuje na swoją matkę (Edie Falco) w dom na Staten Island, który dzielą. Niezręczna, wyznająca, niepokojąco intymna i tylko umiarkowanie zabawna salwa otwierająca skupia całe przedstawienie w jednym sprężynowym symbolu.

Od jego nieskończenie cierpliwej mamy, przez niepewną miłość (Chase Sui Wonders), po kłótliwego i chorego na raka dziadka Poppy’ego (Joe Pesci), wszyscy w życiu Pete’a nakłaniają go, by wziął się w garść i dorósł. W tym celu próbuje opiekować się dzieckiem przez jedno popołudnie, docierać na jeden ze swoich koncertów na czas, odgrywać poważną rolę w dramacie, odwyku, a wszystkie jego nieszczęścia wypełnia mnóstwo znanych aktorów. Złośliwa mądrość Pesci w szczególności przypomina różnych mędrców przechodzących przez Louiego, najbliższego poprzednika tej serii w linii komediowych projektów roman à clef. (Louis CK chciał Pesci dla Horace’a i Pete’a, ale bezskutecznie, umowa Peacocka była najwyraźniej wystarczająco słodka, by zwabić go z powrotem na mały ekran, by zagrać w nim pierwszą regularną rolę telewizyjną od prawie 40 lat). pochodna passa, która podcina akcenty osobistej specyfiki. Egzystencjalna wędrówka Pete’a sugeruje głupszego Louiego, jego udręki w surrealistycznym półświatku celebrytów sugerują głupszą Atlantę, a jego kontakty z koterią wieszaków sugerują nieco mniej głupie Entourage.

Niektórzy cytowali „Pohamuj swój entuzjazm” jako punkt odniesienia, mający zastosowanie tylko wtedy, gdy Pete od czasu do czasu spotyka się z innymi komikami, z których najbardziej pamiętnym jest John Mulaney. Ich kpiąca i szczera rozmowa o uzależnieniach i śmiertelności w restauracji, nakręcona tak, aby przypominała rozmowę Ala Pacino i Roberta De Niro w Heat, uderza w nuty głębi, zjadliwego humoru i wewnętrznej szczerości, których serial spędza resztę ośmiu odcinków, sięgając po . W przeciwnym razie komedia jest szalenie niespójna w swoich podejściach i sukcesach. Obłąkany surrealizm sesji terapii grupowej z Jadakissem i morderczym mimem z serii Terrifier, Art the Clown, gra, ale pobyt na Florydzie z Simonem Rexem jako świadomym marki szkicownikiem o imieniu Crispy ciągnie się i trwa.

Kilka odcinków kończy się zdjęciem z rodzinnych albumów Davidsona wyjaśniającym, że dana fabuła pochodzi bezpośrednio z jego przeszłości, bezpośredniość, która dodaje krawędzi w ich najbardziej ostrych przypadkach, gdy pozostawia się je naszym przypuszczeniom. Znane typy postaci znów wydają się świeże w swoich realistycznych rozkwitach; gdy siostra Pete’a, Casey (Oona Roche), mówi o swojej frustracji z powodu tego, że myśli się o niej w kategoriach jej nazwiska, może przytoczyć datę, kiedy mężczyzna złożył kondolencje z powodu utraty przez Pete’a ojca, którego oboje dzieci musiało opłakiwać po jego śmierci 11 września . Ta wrażliwość jawi się jako główny czynnik odróżniający autoportret Davidsona od jego wielu konceptualnych pokrewnych, stos, na który możemy również rzucić Dave’a, Mistrza Niczego, a nawet Bojacka Jeźdźca. Żaden z nich nie ma Pete’a Davidsona, który jest na tyle pewny siebie, by dzielić się swoimi demonami, gdy jest w trakcie pojedynku z nimi. Jego wspinanie się w górę z brudu działa tak samo, jak każda konfiguracja i puenta – to zabawne, ponieważ to prawda.

Źródło: https://www.theguardian.com/tv-and-radio/2023/may/03/bupkis-review-pete-davidson-show-peacock

Avatar photo

Sylvain Métral

J'adore les séries télévisées et les films. Fan de séries des années 80 au départ et toujours accroc aux séries modernes, ce site est un rêve devenu réalité pour partager ma passion avec les autres. Je travaille sur ce site pour en faire la meilleure ressource de séries télévisées sur le web. Si vous souhaitez contribuer, veuillez me contacter et nous pourrons discuter de la manière dont vous pouvez aider.