Netflix: Czy „Burning Body” jest inspirowany filmem dokumentalnym?

Netflix: Czy „Burning Body” jest inspirowany filmem dokumentalnym?

Nie możesz przegapić nowych seriali dokumentalnych Netflixa: Taśmy Rosy Peral i Burning Body. Obydwa seriale opierają się na tej samej sprawie Rosy Peral, która była w centrum wszystkich dyskusji w 2017 roku. Każdy miał swoje zdanie na temat tej sprawy i poprzedniego życia Rosy, ale ostatecznie tylko sprawiedliwość może ustalić prawdę. Dokument Netflixa „Taśmy Rosy Peral” nie ma na celu ustalenia, czy Rosa jest winna, czy nie, ale raczej analizuje, czy zapewniła jej sprawiedliwy proces i poszanowanie prawa. Dowiedzmy się wspólnie, co szykują dla nas reżyserzy.

Co wydarzyło się podczas procesu Rosy Peral?

Prokuratorzy mieli trudne zadanie: udowodnić, że Rosa i Albert zastosowali premedytację, aby móc uznać ich za winnych morderstwa Pedrosa. Obrońcy natomiast musieli po prostu udowodnić, że materiał dowodowy miał wyłącznie charakter poszlakowy i nie można było wykazać ponad wszelką wątpliwość, że Rosa chciała zabić męża i spiskowała z Albertem. Rosa twierdziła, że ​​to Albert dopuścił się morderstwa jej męża, podczas gdy Albert wysunął to samo oskarżenie przeciwko Rosie. Ale prokuratorzy przedstawili trzecią teorię: chcieli udowodnić w sądzie, że ta dwójka spiskowała razem, aby pozbyć się przeszkody, która uniemożliwiała im bycie razem na zawsze.

Prokuratorzy nie mieli innego wyjścia, jak tylko przedstawić Rosę jako femme fatale i upublicznić jej życie prywatne, czyli liczne jej przeszłe sprawy. Było to posunięcie nieetyczne, ale prokuratorzy argumentowali, że gdyby dowód z życia osobistego Rosy mógł wzmocnić ich sprawę i ustalić motyw, nie zawahaliby się go wykorzystać.

Ze swojej strony obrońcy Rosy twierdzili, że prokuratorzy zmanipulowali ławę przysięgłych, wspominając o jej cudzołóstwie, aby przekonać ich, że oskarżona ma potencjał do popełnienia morderstwa, jeśli zajdzie taka potrzeba. Istniała jednak różnica między popełnieniem błędu a popełnieniem przestępstwa, a prokuratorzy chcieli po prostu zatrzeć tę granicę i traktować te dwie rzeczy jako jedno i to samo.

Podczas procesu ustalono, że Albert i Rosa ponownie zaczęli rozmawiać w kwietniu 2017 roku, zaledwie kilka dni przed morderstwem Pedra. Prokuratorzy zarzucili, że Rosa i Albert opracowali plan przez telefon i ustalili, o czym należy pamiętać i co zrobić, aby policja nie znalazła przeciwko nim skompromitowanych dowodów. Jednak ta teoria spiskowa dotycząca telefonu miała charakter całkowicie spekulacyjny, ponieważ prokuratorzy nie mieli pojęcia, o czym tak naprawdę mówią. Ta rozmowa telefoniczna trwała w sumie zaledwie 28 minut, a zwolennicy twierdzili, że nie da się przygotować tak szczegółowego planu w tak krótkim czasie.

Prokuratorzy argumentowali także, że mogli komunikować się za pośrednictwem Telegramu, gdzie nie można prześledzić wiadomości, ale znowu była to tylko hipoteza, której nie udało się udowodnić w sądzie.

Znajoma Rosy, Antonia, powiedziała, że ​​córka Rosy powiedziała jej, że widziała, jak jej matka zabijała Pedra. Córka Rosy była wówczas nieletnia i miała możliwość nie zeznawania przeciwko matce, jeśli nie chciała. Prokuratorzy postawili więc Antonię przed sądem, ale sędzia nie pozwolił jej wprost powiedzieć, co powiedziała jej córka Rosy, bo byłoby to obejściem przywileju przyznanego córce Rosy. Sąd jednak pozwolił Antonii opisać gestami to, co wiedziała o Róży, bez słowa. Było to bardzo nielogiczne posunięcie, bo choć Antonia nic nie powiedziała, to ława przysięgłych zrozumiała przesłanie, które chciała przekazać, i niewątpliwie miało to wpływ na ich werdykt. Sędzia powiedział ławie przysięgłych, że nie mogą wziąć pod uwagę tego, co powiedziała, wydając werdykt, ale jak mogliby nie wziąć pod uwagę wpływu, jaki mogło to mieć na ich postrzeganie? Uważamy, że Rosa przegrała w tym momencie sprawę i po raz pierwszy, nie mając fizycznych dowodów bezpośrednio łączących Rosę i Alberta z morderstwem, sąd wydał wyrok przeciwko nim w filmie dokumentalnym „Taśmy Rosy Peral”.

Czy Rosa Peral skorzystała na sprawiedliwym procesie?

Według filmu dokumentalnego Netflix „Taśmy Rosy Peral” nie było wystarczających dowodów, aby skazać Rosę i Alberta za morderstwo z premedytacją. Wszystko, co przedstawiała prokuratura, miało charakter poszlakowy, ale udało się nakreślić obraz Rosy jako kobiety pozbawionej skrupułów, gotowej zrobić wszystko, aby osiągnąć to, czego chciała. Jeszcze raz chcemy podkreślić, że nie wiemy, czy popełniła to morderstwo, czy nie, ale nie można zaprzeczyć, że prokuratura grała na wpływie percepcji, gdy jej argumenty były bardzo słabe.

Dużą rolę w tej sprawie odegrały także media, gdyż jeszcze przed procesem rozpoczęła się kampania zniesławiająca Rosę. Trudno sobie wyobrazić, aby sąd wydał podobny wyrok, gdyby takie informacje o życiu prywatnym Rosy nie zostały ujawnione publicznie.

Między Rosą a współpracownikiem Oscarem toczył się także inny romans, w ramach którego ten ostatni przesłał e-mailem zdjęcie przedstawiające ich intymną chwilę do kilku osób. Również w tej sprawie Oscar został uniewinniony, mimo że Rosa posiadała nagranie audio, na którym przyznaje się do wysłania tego e-maila. Po raz kolejny wizerunek Rosy stał się jej wrogiem, a sąd uznał, że dowody nie są na tyle mocne, aby skazać Oscara.

Media uwielbiają femme fatale, a część dziennikarzy przyznała nawet, że gdyby tę historię przedstawić w innym świetle, ukazać Rosę w korzystnym świetle, nie byłaby tak nagłośniona. Podczas przesłuchania w więzieniu Rosa stwierdziła, że ​​uważa, że ​​sąd wydał niesprawiedliwy wyrok i że wiele szczegółów, które wzmocniłyby jej pozycję, zostało celowo zignorowanych. Nigdy nie twierdziła, że ​​jest moralnie nienaganna i chciała udowodnić, że popełnienie przestępstwa i niemoralne postępowanie to dwie różne rzeczy. Ale prokuratorom udało się przeoczyć ten fakt i przedstawili narrację (i tak, nazywamy ją narracją, ponieważ nie była poparta solidnymi dowodami), która zdołała przekonać ławę przysięgłych na swoją korzyść.

Źródło: dmtalkies.com

Avatar photo

Sylvain Métral

J'adore les séries télévisées et les films. Fan de séries des années 80 au départ et toujours accroc aux séries modernes, ce site est un rêve devenu réalité pour partager ma passion avec les autres. Je travaille sur ce site pour en faire la meilleure ressource de séries télévisées sur le web. Si vous souhaitez contribuer, veuillez me contacter et nous pourrons discuter de la manière dont vous pouvez aider.