Mythic Quest – Sezon 3 – Recenzja: Połowa

Mythic Quest – Sezon 3 – Recenzja: Połowa

Od krachu na rynku kryptograficznym po powolną śmierć (? – jury wciąż nie może tego napisać) Twittera, technologia miała kilka ciężkich miesięcy.

To właśnie sprawia Mityczna misja sezon 3 jest tak interesujący, ponieważ zorientowana na technologię fabuła sitcomu Apple TV + opiera się na kontekście, który nie istniał podczas jego tworzenia, ale czasami okazuje się jednym z jego największych atutów. Sezon 2 zręcznie radził sobie z tymi wahającymi się falami kulturowymi, przechodząc od lęków związanych z pandemią do przepracowania i korporacyjnego wypalenia, pozostając beztroski, jednocześnie badając bardzo powiązaną wewnętrzną psychikę bohaterów. Ale kontekst lub jego brak może czasami cofnąć serial i wydaje się, że tak jest w przypadku trzeciego sezonu, którego premiera miała miejsce 11 listopada i jest teraz emitowana na streamerze Apple w każdy piątek. W ten sposób ta wycieczka wydaje się być trochę zbyt skupiona na korporacji, z Davidem bardzo tęskniącym za zespołem, który występuje jako producent filmu Mythic Quest w osobnym wątku fabularnym (odosobnionym, z wyjątkiem okazjonalnego występu Joe Manganiello) , oraz wątki i dowcipy dotyczące NFT i Metaverse, które już wymagają pewnego zawieszenia niedowierzania.

Sezon miał swoją robotę wyciętą od samego początku. W przeciwieństwie do innych komedii w miejscu pracy, takich jak Biuro lub Parki i rekreacja, Mityczna misja obejmuje Internet i branżę gier, kulturę, która zmienia się bardzo szybko — pamiętasz, jak Twitch był głównym współtwórcą fabuły w sezonie 1? Większość miejsc pracy nie jest tak niestabilna jak współczesna branża technologiczna, więc od razu Poszukiwanie miał nadrabiać zaległości w swoich fabułach, aw tym roku ryzyko nie opłaciło się tak dobrze, jak w przeszłości. Innym problemem, przed którym wyraźnie stanął serial, było bezceremonialne odejście F. Murraya Abrahama jako regularnego serialu CW, incydent pozornie zamieciony pod dywan zarówno na poziomie produkcji, jak i narracji tak szybko, jak to możliwe. Nawet w odcinku 1 sezonu 3 już wskazałem te czynniki jako główne czynniki przyczyniające się do raczej nierównego sezonu, a gdy kontynuowałem oglądanie, to podejrzenie potwierdzało się dla mnie w kółko.

Zaczynamy od znacznego przeskoku czasowego od momentu, gdy Ian i Poppy odrywają się od Mythic Quest, aby założyć GrimPop, własną firmę, która została utworzona w celu wyprodukowania nowej gry opartej na pomyśle Hery, który Poppy miała pod koniec sezonu 2. Skok był praktyczny – daje rozsądną przestrzeń do zaakceptowania faktu, że Brad został zwolniony z więzienia za dobre sprawowanie, David odnalazł się w Mythic Quest z Jo po jego prawej stronie, Ian i Poppy założyli nowe biuro (zaledwie kilka pięter niżej biuro Mythic Quest), tak dalej i tak dalej. Ale wydaje się to również trochę zbyt wygodnie skonstruowane i bardzo przypomina zniknięcie CW (i, jak odkrywamy w pierwszym odcinku, Thelma i Louise– inspirowany upadek), jest prawie zbyt czyste, by podsumować fenomenalną sieć klifów sezonu 2.

Kolejną straconą szansą był specjalny odcinek tego sezonu – jeśli nie jesteś nowy Mityczna misja, dowiesz się, że każdy sezon ma jeden odcinek, który odbiega od głównej narracji sezonu, aby opowiedzieć historię, która zagłębia się w określoną postać lub element historii. To genialny motyw, który pomaga wstrząsnąć monotonią, w którą może wpaść serial, a same odcinki są zwykle na najwyższym poziomie; sezon 1 „A Dark, Quiet Death” jest z pewnością jednym z najlepszych odcinków telewizyjnych dekady. Wycieczka w tym sezonie jest jednak nieco rozczarowująca, opowiadając dwie historie naraz, ale tak naprawdę nie zanurzając się w żadną z nich do końca, rzucając światło na historię niektórych postaci z serialu, ale niekoniecznie poprawiając nasze zrozumienie ich wszystkich tak bardzo, tylko w połowie angażując się w eksplorację.

To poczucie tylko połowy zaangażowania powtarza się przez cały sezon, a punkty fabuły nigdy nie rozwiązują się tak bardzo, jak obracają się w innym kierunku i ostatecznie zapominają. Znacznie bardziej niż w poprzednich sezonach, łatwo jest zgubić się w tym, co robi każda postać i jaka jest ich motywacja w tych odcinkach. W wielu momentach naprawdę można odnieść wrażenie, że oglądamy wizualny odpowiednik jednej z tych edycji YouTube, w których co drugi beat utworu jest wycinany. Ten sezon Mityczna misja wydaje się przycięty i przekrzywiony, jakby połowa została wyrzucona, pozostawiając coś, co technicznie nadal działa, ale wydaje się zasadniczo niekompletne.

Jedną rzeczą, którą sezon nadal robi dobrze – i prawdopodobnie tym, co zawsze było niesłabnącą siatką bezpieczeństwa serialu – jest intensywny rozwój i odkrywanie głównych bohaterów. Dynamika Poppy i Iana odgrywa główną rolę w tym sezonie, a Dana jest często wrzucana do ich miksu, a Rob McIlhenny, Charlotte Nicdao i Imani Hakim grają ze sobą magicznie, a zwłaszcza występ Nicdao pozostaje tym, co powinno być shoo -w nominacji do Emmy. Wiele innych postaci odkrywa interesujące nowe ścieżki, podczas gdy inne pozostają błogo niezmienione, jak pokazuje nieprawdopodobny, ale przyjemny sezonowy zespół Rachel i Brada.

Jednak największym aktorem sezonu jest Jessie Ennis jako Jo, której postać ewoluowała od raczej pustego agenta chaosu do jednej z najbardziej dynamicznych i fascynujących postaci serialu. Jo wykorzystuje większą część tego sezonu na odkrywanie swoich celów, a także swojej twardej natury, a Ennis z kolei doskonale wykorzystuje agresję Jo, przebiegłość i izolację społeczną.

Pomimo poczucia, że ​​​​po prostu ogólnie ma mniej do zaoferowania w tym roku, to nie jest tak jak w tym sezonie Mityczna misja było przerażające. Brakuje mu trochę energii i kierunku, które posiadał poprzedni sezon, i wydaje się, że nie wie dokładnie, co zrobić z dokładną ilością czasu, który mu dano. Jednak żarty wciąż trafiają wystarczająco dobrze – pomimo ich sporadycznego braku świeżości – a postacie pozostają na tyle wciągające, że z łatwością zachęciłbym fanów do przejrzenia go.

Niezależnie od tego, czy będzie to kreatywny wstrząs, bardziej przejrzysty wątek fabularny, czy po prostu więcej czasu, Mityczna misja w 3 sezonie czegoś brakuje. Podczas gdy celne aktorstwo i dynamiczne łuki emocjonalne chronią go przed całkowitą nudą, żałuję tylko, że nie było trochę więcej przewidywania, gdzie wziąć narrację. W przypadku jednej z najbardziej kreatywnych i innowacyjnych komedii w telewizji lub transmisji strumieniowej większość mojego rozczarowania nie wynika z niechęci do tego doświadczenia, ale ze świadomości, że ten program mógł – i był – lepszy.

Źródło: https://www.spoilertv.com/2022/11/mythic-quest-season-3-review-one-half.html

Avatar photo

Sylvain Métral

J'adore les séries télévisées et les films. Fan de séries des années 80 au départ et toujours accroc aux séries modernes, ce site est un rêve devenu réalité pour partager ma passion avec les autres. Je travaille sur ce site pour en faire la meilleure ressource de séries télévisées sur le web. Si vous souhaitez contribuer, veuillez me contacter et nous pourrons discuter de la manière dont vous pouvez aider.