Komentarz: Queerowe programy telewizyjne szybko znikają — właśnie wtedy, gdy potrzebujemy ich bardziej niż kiedykolwiek

Od pierwszego odcinka „The Owl House” jego główne przesłanie było jasne: Obejmij swojego wewnętrznego dziwaka.

„My, dziwacy, musimy trzymać się razem” — mówi główna bohaterka Luz Noceda podczas premiery serialu, zbierając grupę dziwacznych nieznajomych do buntu przeciwko ich niesprawiedliwemu uwięzieniu. „I nikt nie powinien być karany za to, kim jest”.

Deklaracja ta stawała się coraz bardziej głośna w trakcie trzysezonowego biegu „The Owl House”, który zakończył się w sobotę, ponieważ serial wielokrotnie otwierał nowe możliwości reprezentacji LGBTQ w animacji przyjaznej dzieciom. Pielęgnując główny queerowy romans nastolatków w świecie, który obejmuje pełne spektrum orientacji seksualnych i tożsamości płciowych, serial był istotnym drogowskazem queerowej wytrwałości i radości w czasach, gdy prawicowi aktywiści i politycy stają się coraz bardziej wrogo nastawieni do LGBTQ społeczności, często skierowanych do młodzieży queer i trans.

Stworzony przez Danę Terrace „The Owl House”, który jest teraz dostępny w całości na Disney+, opowiada historię Luz, ludzkiej nastolatki, która trafia do alternatywnego wymiaru znanego jako królestwo demonów. Odważna, porywcza miłośniczka fantastyki z zamiłowaniem do dawania się ponieść emocjom, Luz nie do końca pasuje do ludzkiego świata, więc zamiast wracać do domu, postanawia rozpocząć szkolenie jako czarownica.

Nie mniej obca w królestwie demonów — w końcu wciąż jest człowiekiem — Luz odnajduje swoje miejsce wśród innych odmieńców, takich jak jej mentorka Eda, zbuntowana wiedźma, która nie chce się dostosować, oraz maleńka, ale potężna bestia Król. Jej krąg powierników powiększa się o kolegów z klasy ze szkoły magii, w tym zakochaną w sobie Amity, z którą Luz w końcu zaczyna się spotykać. (Ze wszystkich powodów, dla których Luz czuła się outsiderem w obu światach, bycie bi nie było jednym z nich).

Cztery animowane postacie

Hunter po lewej, Willow, Gus i Amity to kohorty Luz.

(Disneya)

W finale serialu Luz i jej dziwacy pokonują wszelkie przeciwności losu, by zatriumfować nad potężnym, manipulującym człowiekiem, którego strach i obłudna ambicja napędzają jego misję unicestwienia wszystkiego, czego nie chce zrozumieć. I ratują królestwo demonów, nie narażając się na szwank, kim są ani w co wierzą. To nie czas na subtelności.

„The Owl House” zadebiutował w 2020 roku, w czasie, gdy widoczność LGBTQ w telewizji rosła. Dzięki zakulisowym wysiłkom queerowych twórców w takich serialach, jak „Steven Universe” Cartoon Network i „She-Ra and the Princesses of Power” Netflixa, queerowe postacie coraz częściej pojawiały się na pierwszym planie, w centrum i dobrze prosperowały na ekranie, nawet w filmach dla dzieci. -przyjazna animacja. I chociaż Disney od dawna był krytykowany jako zacofany w porównaniu z innymi studiami i platformami, jeśli chodzi o reprezentację LGBTQ – pracownicy firmy wskazywali na to osiągnięcie, wykrzykując słabą początkową reakcję firmy na tak zwaną „Nie Zeszłoroczna ustawa Say Gay — „The Owl House” podniosła poprzeczkę.

Oprócz pierwszego biseksualnego bohatera Disneya, serial ustanowił szereg queerowych precedensów, w tym centralny queerowy romans, pocałunki osób tej samej płci, postacie niebinarne i nie tylko. To, że przedstawienie jest jednoznaczne i swobodne – te postacie LGBTQ po prostu istnieją, a ich tożsamość nie jest wielką sprawą – czyni go o wiele bardziej znaczącym. „The Owl House” został nawet nagrodzony Peabody w 2021 r. „za zbudowanie szalenie pomysłowego innego świata, w którym znajdzie się miejsce dla wszystkich i zapewnienie queerowym dzieciom szablonu powitalnego, obok którego mogą odkrywać własne, rozwijające się twórcze energie”.

Oczywiście „The Owl House” to coś więcej niż zbiór reprezentacyjnych kamieni milowych. To zabawna, zabawna i serdeczna seria, która celebruje indywidualność, rodzinę, życzliwość i kreatywność, osadzona w przerażającym, tętniącym życiem świecie. Ale jego dziedzictwo jako bezwstydnie queerowego programu jest jednym z głównych powodów, dla których program kończy się po szczególnie krótkim trzecim sezonie.

Kiedy „The Owl House” miał swoją premierę, były inne programy, które również były bezpardonowo queerowe, takie jak wspomniany „Steven Universe” i „She-Ra”, a niektóre tytuły wciąż są w drodze, jak „Dead End: Paranormal Park” Netflixa ”. Wydawało się, że telewizja w końcu nadrabia zaległości, odzwierciedlając prawdziwy świat, w którym akceptacja osób LGBTQ przez główny nurt jest normą, a równość małżeńska jest uznanym prawem. Dzieciaki oglądały programy, które chciałbym mieć, gdy dorastałem.

Czasy szybko się zmieniły. Podobnie jak „The Owl House”, większość innych wyróżniających się programów animowanych skoncentrowanych na LGBTQ zakończyła się lub została anulowana. Państwa uchwaliły lub zaproponowały coraz większą liczbę przepisów anty-LGBTQ, w tym zakazujących jakichkolwiek wzmianek o orientacji seksualnej i tożsamości płciowej w klasach, zakazujących opieki potwierdzającej płeć, zakazujących uczniom rywalizacji sportowej lub korzystania z toalet zgodnych z ich tożsamością płciową , zmuszaj nauczycieli do wychodzenia z transpłciowych uczniów i nie tylko. Nie wspominając już o nasilających się ruchach na rzecz zakazu książek, w tym tych, które nawet nawiązują do tematyki LGBTQ.

dwie animowane postacie wyglądają na przestraszone

Eda i King w „Domu sowy”.

(Disneya)

To prawie tak, jakby konserwatywni politycy i aktywiści wierzyli, że mogą nas zlikwidować prawem. W trakcie wycofania ośmieliło ludzi do głośniej wyrażania swojej homofobicznej i transfobicznej retoryki. Dzieci queer i trans zasługują na coś lepszego.

I chociaż badania wykazały, że w ostatnich latach telewizja znacznie bardziej uwzględniała postacie i historie LGBTQ, zgodnie z najnowszym raportem GLAAD „Where We Are on TV”, ogólna reprezentacja LGBTQ nieznacznie spadła w sezonie telewizyjnym 2021-2022. W badaniu zauważono również, że ponad 20% postaci LGBTQ uwzględnionych w badaniu nie wróci w przyszłym roku, ponieważ ich seriale dobiegły końca lub zostały anulowane.

Ten spadek nie jest zaskakujący. Obecny klimat medialny, w którym firmy starają się, aby ich usługi przesyłania strumieniowego były rentowne, spowodował anulowanie większej liczby programów, a niektóre zostały całkowicie usunięte z ich platform. Nie jest to również zaskakujące: wiele programów, których to dotyczy, to te, które próbują opowiadać różnorodne, włączające historie. Tak więc, podczas gdy inne programy animowane obejmujące LGBTQ wciąż istnieją, od „Pinecone and Pony” Apple TV+ po „The Proud Family: Louder and Prouder” Disneya, nic nie wydaje się być gotowe do wypełnienia pustki, którą pozostawia „The Owl House”.

Ale teraz bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy programów takich jak „The Owl House”. Sama telewizja nie może uczynić świata lepszym miejscem, zwłaszcza dla młodych ludzi bezpośrednio dotkniętych prawicową krucjatą przeciwko społeczności queer i trans. Ale ci młodzi widzowie najbardziej potrzebują zobaczyć, że ich historie mają znaczenie. I powinni być w stanie postrzegać siebie jako bohaterów tych historii, bez konieczności pójścia na kompromis, kim są.

„The Owl House” pomógł widzom poczuć się widzianym i powiedział im, że „nikt nie powinien być karany za to, kim jest”. Nadszedł czas, aby reszta świata posłuchała.

Źródło: https://www.latimes.com/entertainment-arts/tv/story/2023-04-11/owl-house-finale-lgbtq-representation-legacy

Avatar photo

Sylvain Métral

J'adore les séries télévisées et les films. Fan de séries des années 80 au départ et toujours accroc aux séries modernes, ce site est un rêve devenu réalité pour partager ma passion avec les autres. Je travaille sur ce site pour en faire la meilleure ressource de séries télévisées sur le web. Si vous souhaitez contribuer, veuillez me contacter et nous pourrons discuter de la manière dont vous pouvez aider.