Duchy — Weekend z piekła rodem — recenzja: Chumbawamba

Duchy — Weekend z piekła rodem — recenzja: Chumbawamba

Jak jest Duchy tak konsekwentnie silny tydzień po tygodniu?

Jedną rzeczą w tym programie, w przeciwieństwie do większości (jeśli nie wszystkich) sitcomów, jest to, jak niewielka może się wydawać przez większość czasu. Każdy odcinek można postrzegać jako „odcinek z butelką”, jeśli pomyślisz o tym, jak duchy fizycznie nie mogą przejść obok skrzynki pocztowej. Wszelkie gwiazdy gościnne, które program może wprowadzić, mają postać gościa w pensjonacie, nowego sąsiada, starego przyjaciela lub rodziny, w najlepszym przypadku. Ten program jest tak ograniczony w tym sensie, ale wykorzystuje to jako siłę, a nie słabość, ponieważ co tydzień dowiadujemy się o wiele więcej o każdej postaci, bez konieczności uciekania się do retrospekcji za każdym razem.

I teraz, Duchy osiągnęły już punkt, w którym powracają poprzedni goście. Weekend z piekła rodem przywraca okrutnego, obrzydliwego męża Hetty, Eliasa, z… cóż, piekła. Ostatnio widziany w odcinku sezonu 1 Skarbiec, Elias powrócił udając, że jest teraz odmienionym człowiekiem, mimo że w poprzednim życiu obwiniał kogoś innego o zrujnowanie chińskich talerzy Hetty, nie mówiąc już o zastąpieniu jej kokainy proszkiem do peruk (wzdycha!). Matt Walsh jest prawie tak samo charyzmatyczny i niesamowicie utalentowany jak zawsze, ożywiając postać, która mogłaby łatwo zawahać się pod mniejszymi rękami.

Ostatecznie to dynamika Hetty i Eliasa prowadzi ten odcinek przez cały czas. To, czy naprawdę zamierzała wybaczyć mu wszystkie jego błędy w każdej wymianie między nimi, ma prawdziwy ciężar, a Rebecca Wisocky, która absolutnie nikogo nie szokuje, błyszczy materiałem z tego tygodnia. Wisocky i Walsh odbijają się od siebie całkiem pięknie, nawet jeśli nie ma wątpliwości, że Elias wciąż jest przebiegłym, samolubnym, niewybaczalnym draniem. Ostatecznie to przemówienie Alberty o tym, jak skupianie się na niedobrych mężczyznach w ich życiu tak naprawdę ich nie boli, pomaga Hetty osiągnąć „prawdziwe przebaczenie”, pozwalając jej podpisać piekielny kontrakt, który Elias zwisał przed Pete’em.

Pilna sprawa życia pozagrobowego Pete’a, która wisi na włosku, znacznie podnosi stawkę. To całkiem genialne, że Piekło (lub Elias, jak sądzę) wybrało Pete’a na swoją ofiarę, oszukując go i Sama sfabrykowanym e-mailem o Małym Pete’ie, aby wessać go przez portal w zamian za Eliasa, który kręcił się po życiu pozagrobowym w rezydencji swobodnie. Jako postać, która najprawdopodobniej najbardziej cierpi w piekle, Pete udowadnia, jak bardzo jest nieustraszony Weekend z piekła rodem; od natychmiastowego ofiarowania się, by ocalić życie Małego Pete’a w ciągu kilku sekund, po skorzystanie z rady Thora dotyczącej pukania wrogów w genitalia, Pete staje się kimś innym niż osoba, która po prostu „bierze to”. Kochałem to dla niego.

Powaga Pete’a, który prawdopodobnie zostanie wessany do piekła, a Hetty musi raz na zawsze wybaczyć Eliasowi, jest sprzeczna z tym, że Flower przechodzi przez Jaya, czyniąc go tym samym na haju, w dniu, w którym Łowca menu przyjeżdża do B&B, aby potencjalnie umieścić ich na w jej kulinarnym reality show. To tak przezabawnie absurdalne, jak można się spodziewać, tym bardziej zabawne, że Sasappis w pełni obejmuje ostatnio swoją erę chaosu, przekonując Trevora, że ​​nie muszą od razu mówić Samowi. Rezultatem jest kilka sztuczek i znakomity występ Utkarsha Ambudkara; Ambudkar nie zawsze ma mnóstwo materiału Duchy więc szczególnie ekscytujące jest dla Jaya, że ​​w tym tygodniu dostanie solową historię, w pełni wykorzystując swój potencjał.

Uznanie również dla Rose McIver za to, jak dobrze żonglowała różnymi szalonymi aspektami życia Sama w tym tygodniu. Sam mogła ostatnio o wiele bardziej priorytetowo traktować duchy, jak wtedy, gdy kilka razy musiała odepchnąć ją i walentynkowe plany Jaya, ale nie można zaprzeczyć, że jest niesamowicie wspierająca. Jej Gwiezdna wojna Odniesienie w tym tygodniu, gdy wygłasza Jayowi motywującą przemowę o byciu świetnym szefem kuchni, jest szczególnie wzruszające. Więcej słodkości Sama/Jaya, proszę!

Jeśli miałbym jedną drobną sprzeczkę z tym odcinkiem, to to, że był to kolejny przypadek bardzo szybkiego i nagłego rozwiązania. Przez chwilę naprawdę myślałam, że Elias zostanie w pobliżu na jakiś czas – co byłoby mile widzianą, jeśli nie chaotyczną zmianą w rezydencji. Zostaliśmy potraktowani z podwójnym wammy, gdy Elias próbuje zabrać Pete’a przez portal piekła pod koniec odcinka, ale ostatecznie się nie udaje (uderzenie w pachwinę nigdy nie zawodzi); Chociaż jestem wprawdzie szczęśliwy, że Pete dostał swój zasłużony olśniewający moment, chciałbym, żeby odejście Eliasa nie było tak pochopne, jak jego powrót. Nie mogę się doczekać kolejnego powrotu do domu raczej wcześniej niż później.

Straszne rozkosze z piekła rodem:

Elias: Piekło to głównie e-maile i Zoomy, które powinny być e-mailami.

Izaak: [Hetty] nigdy nie był zbyt małym dzieckiem.
Hetty: To nonsens, zatrudniałam ich dziesiątki.

Alberta: Nie możesz pozwolić Pete’owi nas zbesztać. Nikt nie chce tego widzieć.

Flower: Z mojego doświadczenia wynika, że ​​zwykle więcej leków jest odpowiedzią.

Elias: Co, twój kobiecy mózg zapomniał, jak się pisze?
Hetty: Podobnie jak twoje własne przysłowiowe pióro, to nie działa.

Sasappis: Stawka nie może być wyższa.
Pete: To znaczy, to nie jest jak pójście do piekła, ale mogę inwestować w podróże innych ludzi.

Sam: Teraz pocałuj mnie, jakbyś był Luke’iem, a ja twoją… siostrą, kogo to obchodzi.

Źródło: https://www.spoilertv.com/2023/03/ghosts-weekend-from-hell-review.html

Avatar photo

Sylvain Métral

J'adore les séries télévisées et les films. Fan de séries des années 80 au départ et toujours accroc aux séries modernes, ce site est un rêve devenu réalité pour partager ma passion avec les autres. Je travaille sur ce site pour en faire la meilleure ressource de séries télévisées sur le web. Si vous souhaitez contribuer, veuillez me contacter et nous pourrons discuter de la manière dont vous pouvez aider.