Brittney Griner niespodziewanie pojawiła się na NAACP Image Awards – Washington Blade

Gdy szedłem ciemną uliczką w kierunku świecącego światła, pierwszy fragment piosenki zawołał do mnie. „Kochanie, spójrz na mnie i powiedz mi, co widzisz, nie widziałeś jeszcze tego, co we mnie najlepsze, daj mi czas, sprawię, że zapomnisz o całej reszcie, mam w sobie więcej…”

Właśnie wyszedł film „Fame”, a jego piosenka przewodnia była HOT. Jarzące się tego wieczoru światło przypominało gejowską dyskotekę, schowaną z dala od heteroseksualnych widoków, podczas gdy kilka przecznic dalej w ciężarówkach krążyli gejowscy napastnicy. Ta bezpieczna przystań w ciemnym zaułku pozwoliła mi, 20-letniemu młodzieńcowi, na wyjście z szafy, w której emocjonalnie i seksualnie mieszkałam. Dla mnie słowa piosenki „Fame” i jej przytłaczające wykonanie były moim wewnętrznym napędem i przekonaniem, że mogę być sobą i moją własną supergwiazdą.

Młoda kobieta dostarczająca piosenkę była ledwie dorosła. Irene Cara była artystką dziecięcą, a teraz zdobywała sławę, o której śpiewała. Stała się „od razu” sławna dzięki „Fame”. Wśród innych wyróżnień była nominowana do nagrody Grammy dla najlepszego nowego artysty. Sama piosenka zdobyła w tym roku Oscara.

Nominacja do nagrody Grammy postawiła publiczną pułapkę na to, co wszyscy wiedzieliśmy: była gwiazdą i miała wszelkie zadatki, by zostać supergwiazdą, ikoną.

Dla osób LGBTQ jej praca w tym roku przemawiała do naszych dusz i naszego optymizmu. Jak powiedział „Randy 503” na stronie Joe.My.God: „Byłem głęboko zamkniętym w sobie i samotnym dzieckiem w wieku dwudziestu kilku lat. Nie samotna, bo nie miałam przyjaciół (miałam ich mnóstwo), ale samotna, bo nie chciałam przyznać, że jestem gejem i trzymałam się od tego wszystkiego z daleka. Widziałem film i byłem wstrząśnięty. Kupiłem album i cały czas go słuchałem, zwłaszcza jej piosenki. Jej głos był tak mocny i wyrazisty, że naprawdę mnie wzruszył”.

Druga piosenka Cary w filmie również odbiła się echem wśród gejowskiej publiczności. Podczas gdy „Fame” przemawiał do bezczelnego optymizmu związanego z przyjmowaniem naszych wyjątkowych ja i szturmem na świat, „Out Here On My Own” przemawiał do mrocznej samotności w szafie. „Czasami zastanawiam się, gdzie byłem, kim jestem, czy pasuję… kiedy jestem w dołku i czuję się przygnębiony, zamykam oczy, aby móc być silnym i być z tobą… Osuszam łzy, których nigdy nie miałem pokazano, tutaj na własną rękę”.

Randy zauważa: „Sam tutaj zawsze zalewałem się łzami. Uderzył tak blisko domu, że poczułem na nim smutek. To wspaniała piosenka śpiewana przez jednego z najlepszych.”

Po sukcesie „Fame” Cara odważyła się na pilotażowy serial komediowy i album pierwszego roku „Anyone Can See”. Żaden z nich nie podpalił świata, ponieważ najwyraźniej tylko niektórzy z nas mogli „zobaczyć” jej prawdziwą wartość.

Jednak niedługo potem pozorna misja życiowa Cary, polegająca na dostarczaniu zmieniających kulturę hymnów, ponownie się odezwała. Została zrekrutowana do pomocy przy nowym filmie „Flashdance” i do współpracy z kultowym gejowskim producentem Giorgio Moroderem przy piosence przewodniej. Podobno Cara była niechętna. Była już krytykowana jako drugorzędna Donna Summer z „Fame” i wahała się, czy wejść na tę muzyczną ścieżkę. Później pracowała z Johnem Farrarem, któremu przypisała odpowiedzialność za WSZYSTKIE hity Olivii Newton John. Wygląda na to, że jej aspiracjami supergwiazdy było bardziej bycie Księżniczką Popu niż kolejną Królową Disco.

Podpisała się na pokładzie z Moroderem i „Flashdance” i przeszła do historii. Jej piosenka „Flashdance… What a Feeling” udał się do nr 1 przez sześć prostych tygodni. Wpłynęło to na kulturę amerykańską pod względem stylu, postawy i treści. W noc rozdania Oscarów Cara ponownie przeszła do historii. (Już kilka lat wcześniej w niewielkim stopniu przeszła do historii jako pierwsza osoba, która kiedykolwiek wystąpiła dwa nominowanych piosenek w jeden wieczór.) Tym razem została drugą Afroamerykanką, która zdobyła Oscara – pierwszą była Hattie McDaniels z „Przeminęło z wiatrem”.

Cara była pierwszą Afroamerykanką w historii, która zdobyła Oscara nie aktorskiego.

Hymn „Flashdance…What a Feeling” przemówił do publiczności LGBTQ w latach 80. w taki sam sposób, jak „Fame”. „Najpierw, kiedy nie ma nic prócz powoli płonącego snu, w którym twój strach wydaje się ukrywać głęboko w twoim umyśle. Całkiem sam, płakałem cichymi łzami pełnymi dumy w świecie zrobionym ze stali, zrobionym z kamienia, Cóż, słyszę muzykę, zamykam oczy, czuję, jak rytm owija się wokół, chwyta moje serce. Co za uczucie, bycie to wiara, że ​​mogę mieć wszystko…”

Czytelnik Joe.My.God, BearlvrFl, udostępnił w Internecie: „UWIELBIAM piosenkę „Out Here On My Own”, którą nazywam „Flashdance: What A Feeling”, moją piosenką, która wychodzi na jaw, popularną na parkiecie bardzo blisko czasu, kiedy w końcu wyszedłem w wieku 22 lat. Mogłem utożsamiać się z hasłem „Weź swoją pasję/I spraw, by się spełniło”. Super prosty tekst, ale to wyczucie czasu było dla mnie wszystkim, będąc ukrywanym przez tak długi czas”.

Tym razem jednak AIDS sprowadziło na społeczność bardzo ciemną chmurę. Jego spustoszenie zaczęło ogarniać masową skalę. To sprawiło, że wers w piosence „teraz tańczę dla mojego życia” stał się jeszcze bardziej przejmujący i trafny.

Ciemność, która zapadła nad światem LGBT, znalazła się na równoległym torze w życiu Cary. Kiedy odbierała Oscary i Grammy, w jej oczach widać było smutek ponad uśmiechem na twarzy. Powiedziała później, że publicznej chwale towarzyszyła zakulisowa historia horroru. Jej wytwórnia płytowa powstrzymywała ją przed osiągnięciem jakiegokolwiek sukcesu dzięki swoim osiągnięciom. Felietonistka Liz Smith stwierdziła w artykule z 1993 roku, że Cara zarobiła tylko 183 USD na tantiemach.

Cara inspirowała kobiety swojego pokolenia. Patti Piatt napisała na Twitterze: „Pochodzę z pokolenia kobiet, które uważały, że wszystko jest możliwe dzięki Irene Cara. Dała nam tyle radości. Wszyscy tańczyliśmy do jej piosenek, nieważne, czy potrafiliśmy tańczyć, tańczyliśmy, ponieważ sprawiała, że ​​chcieliśmy tańczyć”.

Pomimo śpiewania hymnu upodmiotowienia kobiet, Cara stała się przykładem kobiety zniszczonej przez zdominowany przez mężczyzn przemysł muzyczny. Kiedy walczyła o należne jej zarobki, znalazła się na czarnej liście, a jej droga do supergwiazdy została zatrzymana. Sprawili, że prawie zniknęła. Dziesięć lat później wygrała, ale do tego czasu szkody zostały już wyrządzone.

Jej ostatni solowy album podświadomie wywołał jej zawodowy upadek piosenkami zatytułowanymi „Now That It’s Over”, „Get a Grip” i ostatecznym defetystycznym tytułem „Say Goodnight Irene”.

„Dobrze wiem, że to prowadzi donikąd… Równie dobrze mogę powiedzieć dobranoc, powiedz dobranoc, Irene”.

W końcu wydawało się, że odnalazła spokój. Jej ostatnie projekty zawodowe były prezentami dla innych muzyków kolorowych. Wygodnie osiedliła się na czymś, co nazwała „pół-emeryturą”, i swoim domem na Florydzie ze stałym strumieniem funduszy z jej ciężko zarobionych resztek.

Obietnica zostania supergwiazdą umknęła jej, ale rozwaliła sufit, aby nie umknęło to innym. Boleśnie dla fanów obietnica z piosenki „Fame”, „Będę żyć wiecznie” również się nie spełniła.

Zamiast tego pomyślmy o tym, jak „dotarła do nieba” i „rozświetliła niebo jak płomień”.

Dla tych, którzy próbują znaleźć ostateczny sens jej życia i niespełnioną obietnicę tego, co mogło być dla niej i dla nas, mogą to zrobić w słowach jej mniej znanego hymnu. Tutaj zamieniamy obietnicę na „Sen”:

„Wszyscy możemy być wolni, trzymamy klucz, jeśli możemy zobaczyć, kim chcemy być. Życie nigdy nie jest łatwe, nie masz żadnych gwarancji, dlaczego nie dać z siebie wszystkiego i zobaczyć, co możesz znaleźć?”

I tak.

Irene Cara, zawsze będziemy pamiętać twoje imię.

„Sen”

************************

Rob Watson jest gospodarzem popularnego hollywoodzkiego programu radiowego/podcastu RATED LGBT RADIO.

Jest uznanym felietonistą i blogerem LGBTQ, który pisał dla wielu czołowych publikacji internetowych, w tym Parents Magazine, Huffington Post, LGBTQ Nation, Gay Star News, New Civil Rights Movement i innych.

Pełnił funkcję redaktora naczelnego The Good Man Project, pojawił się w MSNBC i był cytowany w Business Week i Forbes Magazine.

Jest dyrektorem generalnym Watson Writes, agencji komunikacji marketingowej i można się z nim skontaktować pod adresem [email protected] .

Źródło: https://www.washingtonblade.com/2023/02/27/brittney-griner-makes-surprise-appearance-at-naacp-image-awards/

Avatar photo

Sylvain Métral

J'adore les séries télévisées et les films. Fan de séries des années 80 au départ et toujours accroc aux séries modernes, ce site est un rêve devenu réalité pour partager ma passion avec les autres. Je travaille sur ce site pour en faire la meilleure ressource de séries télévisées sur le web. Si vous souhaitez contribuer, veuillez me contacter et nous pourrons discuter de la manière dont vous pouvez aider.